Zamknij

USA i Francja reagują na serię incydentów w Naddniestrzu. "Eskalowanie napięcia"

26.04.2022 21:36
Mołdawscy żołnierze
fot. Ukrinform/East News/Yevhen Liubimov/Mołdawscy żołnierze

Stany Zjednoczone ostrzegły przed próbami "eskalacji napięcia" w Mołdawii po serii wybuchów w separatystycznym regionie na wschodzie tego kraju - Naddniestrzu. - Ponawiamy apel mołdawskiego rządu o spokój w odpowiedzi na te incydenty i w pełni popieramy integralność terytorialną i suwerenność Mołdawii - podkreślił Price. Podobne stanowisko zajęła Francja.

Władze Ukrainy ostrzegły we wtorek, że seria prowokacji w Nadniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii kontrolowany przez Rosję, ma na celu otwarcie dodatkowego frontu w obwodzie odeskim. Później siły zbrojne Ukrainy ostrzegły, że Rosja ogłosiła pełną mobilizację swoich wojsk w Nadniestrzu. 

Spotkało się to z reakcją Waszyngtonu. Stany Zjednoczone ostrzegły we wtorek przed próbami „eskalacji napięć” po serii wybuchów. Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price co prawda wprost nie przypisał Rosji odpowiedzialności za te incydenty, ale wyraził zaniepokojenie sytuacją w Mołdawii.

USA i Francja reagują na serię incydentów w Naddniestrzu

Price zastrzegł, że Stany Zjednoczone nie znają wszystkich szczegółów dotyczących incydentów w Naddniestrzu. - Ponawiamy apel mołdawskiego rządu o spokój w odpowiedzi na te incydenty i w pełni popieramy integralność terytorialną i suwerenność Mołdawii - podkreślił. 

Wcześniej podobne stanowisko zajęła Francja. Minister spraw zagranicznych tego kraju Jean-Yves Le Drian powiedział swemu mołdawskiego odpowiednikowi Nicu Popescu, że Paryż jest zaniepokojony doniesieniami o wybuchach. - Potwierdzam pełne poparcie Francji dla stabilności, suwerenności i integralności terytorialnej Mołdawii w obliczu ryzyka destabilizacji, na jakie może być narażona – dodał.

ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje

Mołdawia ogłosiła we wtorek działania mające na celu wzmocnienie jej bezpieczeństwa po serii wybuchów w separatystycznym Naddniestrzu, wspieranym przez Rosję. - Za ostatnie ataki w Naddniestrzu odpowiedzialna jest "prowojenna frakcja" wewnątrz tamtejszych władz - oświadczyła wcześniej we wtorek prezydent Mołdawii Maia Sandu. Dodała, że celem incydentów jest eskalacja napięcia w regionie. 

W poniedziałek do kilku eksplozji doszło w budynku tzw. ministerstwa bezpieczeństwa państwowego Naddniestrza w Tyraspolu, które jest stolicą tego separatystycznego regionu. We wtorek zaatakowane zostały przekaźniki radiowe i jednostka wojskowa. Incydenty miały miejsce kilka dni po tym, jak wysoki rangą rosyjski dowódca stwierdził, że osoby rosyjskojęzyczne są w Mołdawii prześladowane.

RadioZET.pl/AFP/PAP

WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:

C