Zamknij

USA planują przekazanie Ukrainie nowej broni. „Rosjanie nie mieliby gdzie się ukryć”

20.05.2022 11:27
wystrzelenie rakiety NSM z pokładu okrętu
fot. Mass Communication Specialist 2n/Cover Images/East News

Stany Zjednoczone przygotowują się do przekazania zaawansowanych rakiet przeciwokrętowych Ukrainie. Pozwoliłyby one na odepchnięcie Floty Czarnomorskiej od ukraińskich portów i wznowienie eksportu zbóż. Zablokowanie dostaw do krajów afrykańskich wywoła globalny kryzys żywieniowy – alarmowała w Polsce sekretarz skarbu USA Janet Yellen.

Wojna w Ukrainie przerwała eksport żywności z Ukrainy. Część afrykańskich krajów jest całkowicie uzależniona od ukraińskiego zboża i bez dostaw czeka je głód. Polska będzie pomagać przeciwdziałać kryzysowi, transportując żywność przez nasze porty. Wolumen eksportu będzie jednak ograniczony ze względu na konieczność przeładowywania zboża na granicy ze względu na różny rozstaw torów.

USA szykują militarne rozwiązanie tego problemu. W Białym Domu toczą się prace nad przekazaniem Ukrainie przeciwokrętowych rakiet Harpoon oraz NSM, zdolnych do rażenia na odległość nawet 300 kilometrów. Rosyjska Flota Czarnomorska nie miałaby gdzie przed nimi uciec na Morzu Czarnym, musiałaby więc zerwać blokadę ukraińskich portów, przede wszystkim Odessy. Rosjanie uwięzili 200-300 statków transportowych. Kilka z nich zostało ostrzelanych, a nawet zatopionych.

Rakiety przeciwokrętowe dla Ukrainy. Wypchną Rosjan z Morza Czarnego

Ukraina nie ma środków, którymi mogłaby zagrozić Flocie Czarnomorskiej. Udało się co prawda zatopić flagowy krążownik „Moskwa”, w akcji użyto jednak stworzonych przez Ukraińców rakiet Neptun, które dopiero mają wejść na uzbrojenie ukraińskiej armii.

Z pomocą Ukrainie mogą przyjść Stany Zjednoczone. Jak podała agencja Reutera, w Białym Domu poszukiwane są sposoby na przekazanie broniącemu się krajowi rakiet przeciwokrętowych, które mogą odwrócić układ sił na Morzu Czarnym. Wcześniej jednak USA muszą rozwiązać kilka problemów.

Jednym z nich jest obawa, że zaawansowana broń może dostać się w ręce Rosjan. Innym jest brak możliwości łatwego umożliwienia korzystania z rakiet Harpoon: są one wystrzeliwane z wyrzutni zaprojektowanych do działania na okręcie, których nie da się szybko skonwertować na zdolne do funkcjonowania na lądzie.

USA nie przekażą Ukrainie okrętu z wyrzutnią, pojawił się za to pomysł zdemontowania wyrzutni z jednego z okrętów.

Znacznie łatwiejsze będzie przekazanie przeciwokrętowych pocisków manewrujących NSM, zaprojektowanych do rażenia celów morskich także z wybrzeża – znajdują się one między innymi na wyposażeniu polskiego wojska. Z informacji agencji Reutera wynika, że USA wciąż rozważają, czy dokonać bezpośredniego przekazania rakiet, czy też wynegocjować transfer od „europejskiego sojusznika, który ma już rakiety”.

Wstępną chęć do przekazania rakiet Harpoon miało zgłosić kilka krajów, żaden z nich nie chce być jednak pierwszy lub jedyny z obaw przed działaniami odwetowymi Rosji, jeśli okręty Floty Czarnomorskiej zostaną zatopione za pomocą jego broni. Jedno z państw, „dobrze zaopatrzone”, jest najbliżej podjęcia decyzji.

Znacznie prostsze, także logistycznie, byłoby przekazanie rakiet Naval Strike Missile (NSM) o zasięgu 250 km. Wystrzeliwane są one z pojazdów, które mogą rozmieszczać się w dowolnym punkcie na wybrzeżu. Źródła przekazały agencji Reutera, że rozpatrywana jest możliwość wypożyczenia wyrzutni i rakiet od „europejskich sojuszników”, najprawdopodobniej od Norwegii, producenta systemu.

Według danych brytyjskiego ministerstwa obrony, na Morzu Czarnym znajduje się około 20 jednostek Floty Czarnomorskiej, w tym okręty podwodne. Bryan Clark, ekspert Hudson Institute, przekazał agencji że wystarczy od 12 do 24 rakiet przeciwokrętowych klasy Harpoon, mających ponad 100 km zasięgu, żeby skłonić Moskwę do zdjęcia blokady.

- Jeśli Putin będzie się upierał, Ukraina będzie mogła zniszczyć większe rosyjskie okręty, jako że na Morzu Czarnym nie ma gdzie się ukryć – wyjaśnił Clark.

RadioZET.pl/Reuters

Wojna w Ukrainie na żywo:

C