USA: strzelanina pod synagogą. Nie żyje 8 osób [AKTUALIZACJA]

Joanna Śpiechowicz
27.10.2018 17:14
USA: strzelanina pod synagogą. Nie żyje 8 osób [AKTUALIZACJA]
fot. Shutterstock

Strzelanina w dzielnicy Squirrel Hill w Pittsburghu. Nie żyje 8 osób - podają amerykańskie media. To niepotwierdzona oficjalnie liczba ofiar. Władze mówią o co najmniej 4 zabitych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do strzelaniny doszło w okolicach synagogi Drzewo Życia. Wśród ofiar jest 3 policjantów policjantów.

Jak informują amerykańskie media, napastnik to 46-letni Amerykanin Robert Bowers. Mężczyzna wtargnął do synagogi i zaczął strzelać. Miał przy sobie kilka sztuk broni. W trakcie ataku miał krzyczeć, że "wszyscy Żydzi muszą zginąć".

Informacje o strzelaninie od razu skomentował na Twitterze prezydent USA Donald Trump. Jak napisał, obserwuje rozwój zdarzeń.

"Na miejscu są służby. Osoby, które przebywają w okolicy Squirrel Hill powinny pozostać w ukryciu. Wygląda na to, że jest wiele ofiar. Uważajcie, napastnik wciąż ma broń. Niech Bóg błogosławi wszystkim" - napisał prezydent Trump.

Sprawca początkowo ukrywał się na 3. piętrze synagogi. Ostatecznie poddał się i został aresztowany przez policję.

Prezydent Trump oświadczył później, że Stanach Zjednoczonych należy zmienić prawo, a takie osoby jak napastnik z Pittsburgha, karać śmiercią. Jak dodał Trump, na wykonanie kary śmierci sprawcy nie powinni też czekać latami.

Prezydent USA stwierdził, że gdyby w synagodze był uzbrojony strażnik, nie doszłoby do tragedii.

Wstrząśnięty sobotnią strzelaniną w Pittsburghu  jest premier Izraela Benjamin Netanjahu. Nazwał ją "straszliwym, antysemickim, brutalnym" atakiem.

RadioZET.pl/CBS/ABC/CNN/AP/JŚ