Wyrzuciła synka z balkonu. W jej mieszkaniu znaleziono drugie dziecko

Mikołaj Pietraszewski
01.03.2019 21:05
Policja
fot. Shutterstock

24-letnia kobieta najpierw wyrzuciła przez balkon swojego prawie 2-letniego synka, a następnie, gdy na miejsce dotarła już policja, wyskoczyła sama. Obydwoje przeżyli, ale funkcjonariusze dokonali w ich mieszkaniu przerażającego odkrycia. 

Te przerażające sceny miały miejsce 28 lutego w kalifornijskim Upland. 24-letnia Tierra Ortega z nieznanych przyczyn wyrzuciła z balkonu swojego niemal 2-letniego synka. Za cud można uznać fakt, że dziecko przeżyło upadek z wysokości drugiego piętra - trafiło jednak do szpitala ze złamaną nogą. 

Wydarzyło się to na oczach sąsiadów i przechodniów, którzy już wcześniej wezwali policję. Gdy mundurowi dotarli na miejsce, kobieta sama wyskoczyła z balkonu i - podobnie jak jej syn - również przeżyła upadek i przetransportowana została do placówki medycznej. 

Jak podaje Fakt24.pl, powołując się na doniesienia lokalnej stacji KTLA, funkcjonariusze dokonali w ich mieszkaniu wstrząsającego odkrycia. Znaleźli tam mianowicie półroczną dziewczynkę, córkę Ortegi, która nie dawała znaku życia. Ją także przekazano pod opiekę lekarzy, ale niestety, nie miała ona tyle szczęścia, co jej starszy brat i pomimo przeprowadzonej akcji reanimacyjnej zmarła. 

Zobacz także

24-letnia matka obydwojga usłyszała już dwa zarzuty - zabójstwa jednego dziecka oraz usiłowania zabójstwa drugiego. Za swoje czyny odpowie przed sądem. Na razie nieznane są motywy jej działania. 

RadioZET.pl/Fakt24.pl/Twitter/MP