Zamknij

51-latka urodziła swoją wnuczkę. "To surrealistyczne uczucie"

16.11.2020 19:15
babcia została surogatką
fot. Instagram.com/ivf.surrogacy.diary

Amerykanka Julie Loving ma 51 lat i właśnie została babcią. Nie było w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kobieta sama urodziła swoją wnuczkę. Została surogatką własnej córki, która miała problemy z donoszeniem ciąży.

Briar Juliette przyszła na świat 2 listopada. Jej babcia miała cesarskie cięcie, ponieważ dziewczynka oplątała się pępowiną. Na sali obecni byli rodzice dziecka. Jego mama, 29-letnia Breanna Lockwood, relacjonowała przebieg ciąży na Instagramie, gdzie obserwuje ją 150 tys. osób. 

29-latka jest bardzo wdzięczna swojej mamie, której odwagę podczas trudnego porodu porównała do bycia "gwiazdą rocka". - To z pewnością surrealistyczne uczucie - Widzisz swoją mamę, widzisz, przez co przechodzi i że robi to wszystko dla mnie - przyznała w rozmowie z "Good Morning America". Jak dodała, czuła zarówno radość, jak i strach.

Zobacz także

USA: 51-letnia Julie Loving została surogatką własnej córki

Breanna i jej mąż Aaron przez długi czas zmagali się z niepłodnością. Próbowali zapłodnienia in vitro, a kilka ciąż kobiety skończyło się poronieniem. Lekarze, którzy wykryli u kobiety zespół Ashermana (w macicy powstają bliznowate zrosty zamykające częściowo lub całkowicie światło narządu - red.), w końcu zasugerowali kobiecie, że powinna rozważyć macierzyństwo zastępcze. Wtedy pomocną dłoń wyciągnęła matka Breanny, która zaproponowała, że zostanie surogatką córki.

- Przebiegłam 19 maratonów i wiele triathlonów. Czułam, że moje zdrowie na to pozwala - mówiła w rozmowie z "Good Morning America" matka 29-latki, która ma też 27-letniego syna. Jak dodała, obydwie swoje ciąże przeszła bez komplikacji.

- To bardzo, bardzo niecodzienna sytuacja, były wyjątkowe okoliczności i wyjątkowe relacje, które to umożliwiły - powiedział dr Brian Kaplan z Fertility Centers of Illinois, lekarz 29-latki.

Ciąża Julie Loving została potwierdzona tydzień przez zamknięciem kraju z powodu pandemii COVID-19. Breanna Lockwood podkreśla, że jej córkę już na zawsze będzie łączyć z babcią specjalna więź. - Kiedy trzymam ją w ramionach, moje serce jest przepełnione radością - napisała Lockwood na Instagramie, na którym zamieściła zdjęcie noworodka.

Zobacz także

RadioZET.pl/"Good Morning America"