Dymisja brytyjskiego ambasadora w USA. To efekt konfliktu z Trumpem

10.07.2019 14:41
Ambasador
fot. PAP/EPA

Brytyjski ambasador w Stanach Zjednoczonych Kim Darroch podał się w środę do dymisji po skandalu związanym z wyciekiem do mediów jego korespondencji dyplomatycznej, w której krytycznie odnosił się do administracji prezydenta Donalda Trumpa.

"Obecna sytuacja sprawia, że jest niemożliwe, abym kontynuował pracę w swojej roli tak, jakbym chciał" - napisał w liście rezygnacyjnym Darroch. W depeszach, które w niedzielę opublikowała gazeta "Mail on Sunday", ambasador nazwał otoczenie amerykańskiego prezydenta „dysfunkcyjnym". Napisał też: "Naprawdę nie wydaje nam się, by ta administracja miała się stać dużo normalniejsza: (tj.) bardziej przewidywalna, mniej podzielona, mniej niezdarna i nieporadna pod względem dyplomatycznym".

Zobacz także

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt zapowiedział w poniedziałek wyciągnięcie "poważnych konsekwencji" wobec osób, która przekazały mediom treść poufnych depesz na temat administracji Trumpa. Bronił jednak Darrocha i podkreślił, że pracownikom Foreign Office płaci się za to, "aby przedstawiali swoją szczerą ocenę sytuacji w krajach, w których służą, i właśnie to zrobił nasz ambasador w Waszyngtonie".

"Jestem wdzięczny wszystkim tym w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, którzy zaoferowali swoje wsparcie w ciągu tych kilku trudnych dni. To sprawiło, że zdałem sobie sprawę z głębi przyjaźni i bliskich relacji między naszymi krajami i jestem tym głęboko poruszony" - podkreślił.

Konflikt Trumpa z ambasadorem Wlk. Brytanii

Od czasu publikacji treści depesz, Donald Trump codziennie publikuje tweety, w których atakuje zarówno Darrocha, jak i brytyjską premier. We wtorek napisał: "Zwariowany ambasador, którego Wielka Brytania narzuciła Stanom Zjednoczonym, nie jest kimś, kto nas zachwyca, bardzo głupi facet. Powinien mówić swojemu własnemu kraju i premier May o jej nieudanych negocjacjach w sprawie brexitu i nie denerwować się moją krytyką na temat tego, jak źle zostało to poprowadzone".

W kolejnym wpisie Trump ciągnął: "Powiedziałem Theresie May jak zrobić ten deal, ale zrobiła to na swój głupi sposób i nie była w stanie tego załatwić. Klęska! Nie znam ambasadora, ale powiedziano mi, że to nadęty głupiec. Powiedzcie mu, może USA mają teraz najlepszą gospodarkę i siły zbrojne na świecie i to o wiele...".

RadioZET.pl/PAP/Twitter