Trump wymusił rezygnację prokuratora generalnego. Czy to początek fali dymisji?

Piotr Drabik
07.11.2018 22:20
USA. Dymisja prokuratora generalnego Jeffa Sessions'a
fot. Glenn Fawcett/U.S. Customs and Border Protection/PD

Prokurator generalny i sekretarz sprawiedliwości USA Jeff Sessions złożył w środę rezygnację na prośbę prezydenta Donalda Trumpa. Gospodarz Białego Domu zapowiedział, że obowiązki prokuratora generalnego będzie pełnił na razie Matthew Whitaker, dotychczasowy szef kancelarii Sessionsa.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Sessions napisał w liście do Trumpa, że rezygnuje na jego prośbę oraz że "pracował nad wdrożeniem" planów dotyczących wymiaru sprawiedliwości, które były obietnicami jego kampanii wyborczej.

Trump podziękował Sessionsowi za jego pracę i poinformował, że następca prokuratora generalnego będzie mianowany "w późniejszym okresie".

Po rezygnacji prokuratora generalnego USA Jeffa Sessionsa jego tymczasowy następca Matthew Whitaker będzie nadzorował wszystkie dochodzenia będące w gestii resortu sprawiedliwości, w tym śledztwo w sprawie Russiagate - poinformowała w środę rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości Sarah Isgur Flores.

Przywódca demokratycznej mniejszości w Senacie USA Chuck Schumer ogłosił w komunikacie, że Whitaker nie może ingerować w dochodzenie w sprawie ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w 2016 roku i kontaktów osób z otoczenia Donalda Trumpa z przedstawicielami Kremla.

Dodał, że utrudnianie tego śledztwa, które prowadzi prokurator specjalny Robert Mueller, spowodowałoby "kryzys konstytucyjny".

"Zważywszy na jego wcześniejsze komentarze, w których rekomendował zabranie funduszy śledztwu Muellera i nałożenie na niego ograniczeń, Whitaker powinien wycofać się z nadzorowania tego śledztwa na okres, w którym pełni obowiązki prokuratora generalnego" - napisał Schumer.

Dodał, że termin rezygnacji Sessionsa - dzień po odzyskaniu przez Demokratów kontroli nad Izbą Reprezentantów - "jest bardzo podejrzany".

Najwyższy rangą Demokrata w komisji Senatu ds. wywiadu Mark Warner ostrzegł, że rezygnacja Sessionsa nie może być pierwszym krokiem do blokowania tego dochodzenia, i dodał, że "jakakolwiek próba ingerowania w rosyjskie dochodzenie byłaby poważnym nadużyciem władzy prezydenta".

Donald Trump miał za złe Sessionsowi, że ze względu na konflikt interesów wycofał się z nadzorowania tego śledztwa, które prezydent nazywa "polowaniem na czarownice", i przekazał je swemu zastępcy Rodowi Rosensteinowi.

Agencja AFP zaznacza, że Session wytrzymał ponad rok na stanowisku prokuratora generalnego USA. W tym czasie był wielokrotnie krytykowany przez prezydenta Trumpa za pozwolenie na śledztwo w sprawie ingerencji Rosji w wybory w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku.

Dymisja Sessiona miała miejsce dzień po wyborach do Kongresu, w których Republikanie stracili większość w Izbie Reprezentantów, ale zdobyli większość w Senacie. Zdaniem komentatorów prokurator generalny stał się pierwszą ofiarą fali zmian w administracji Trumpa po wyborach środka kadencji tzw. midterm elections.

RadioZET.pl/PAP/PTD