Zamknij

Kavanaugh zaprzysiężony na sędziego Sądu Najwyższego. Trump już pogratulował."Zdołał odeprzeć potworny atak"

Redakcja
07.10.2018 08:50
Kavanaugh
fot. Andrew Harnik/AFP/East News

Nominowany przez prezydenta Donalda Trumpa na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego Brett Kavanaugh został zaprzysiężony na to stanowisko bezpośrednio po zatwierdzeniu jego nominacji przez Senat. Historyczne głosowanie w tej sprawie odbyło się w sobotę. Prezydent złożył już gratulacje nowemu członkowi SN. 

Po sędzim Neilu Gorsuchu, który został zaprzysiężony na sędziego Sądu Najwyższego w kwietniu ub. roku, Brett Kavanaugh jest drugim sędzią Sądu Najwyższego nominowanym przez prezydenta Donalda Trumpa od objęcia przezeń najwyższego urzędu w państwie 20 stycznia.

Senatorowie głosowali w sobotę zgodnie z podziałami partyjnymi. Kavanaugh został zatwierdzony na sprawowaną dożywotnio funkcję w SN stosunkiem głosów 50 "za" do 48 "przeciw". Za zatwierdzeniem jego nominacji głosowało 49 Republikanów i jeden Demokrata, senator Joe Manchin, który ubiega się o reelekcję w stanie Wirginia Zachodnia, gdzie prezydent Trump cieszy się dużą popularnością.

Oskarżenia o molestowanie, przesłuchanie przed Senatem

Nominacja Kavanaugha odbyła się w gorącej atmosferze, spowodowanej słowami 51-letniej obecnie Christine Ford, obecnie wykładowczyni psychologii na uczelni w Palo Alto w Kalifornii.

W wywiadzie dla dziennika "The Washington Post" Ford zarzuciła Brettowi Kavanaughowi molestowanie seksualne, jakiego miał się wobec niej dopuścić przed 36 laty. Dr Ford, podtrzymała swoje zarzuty podczas specjalnego, posiedzenie senackiej komisji wymiaru sprawiedliwości w ub. czwartek.

Zobacz także

Zeznając pod przysięgą podczas tego samego posiedzenia komisji Kavanaugh oświadczył, że zarzuty dr Ford i dwóch innych kobiet, które oskarżyły go o podobne postępowanie, są bezpodstawne. Zarzutów dr Ford nie potwierdziło wszczęte ad hoc na wniosek Senatu dochodzenie FBI.

Trump gratuluje i broni Kavanaugha

Prezydent Donald Trump z miejsca pogratulował sędziemu Brettowi Kavanaughowi na Twitterze zatwierdzenia przez Senat w sobotę jego "wielkiej nominacji". W ocenie prezydenta Trumpa na szczególne uznanie zasługuje to, że Kavanaugh zdołał odeprzeć "potworny, ale to naprawdę potworny atak Demokratów na swą osobę". - To dla nas prawdziwy zaszczyt, że umiał tego dokonać - podkreślił Trump.

Podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie samolotu Air Force One Trump zasugerował natomiast, że Christine Blasey Ford, która oskarżyła Bretta Kavanaugha o to, że w 1982 r., kiedy miała zaledwie 15 lat, dopuścił się on wobec niej napaści seksualnej, "wskazała na niewłaściwą osobę w swym zeznaniu, gdy oskarżała Kavanaugha.

- Jestem tego stuprocentowo pewien - dodał Trump, złośliwie trawestując słowa Ford, która w swych zeznaniach oświadczyła, że "jest stuprocentowo pewna", że to Kavanaugh usiłował się do niej dobierać w sypialni na piętrze w domu, gdzie odbywała się feralna prywatka. - To był zresztą jeden z powodów, dla których go wybrałem: mało jest ludzi z tak krystaliczną przeszłością jak Brett Kavanaugh - zapewnił dodatkowo Trump.

Przewaga konserwatystów w SN

Brett Kavanaugh do tej pory sędzia federalnego Sądu Apelacyjnego w Waszyngtonie,  umocni na długie lata, jeśli nie dekady, przewagę konserwatystów w 9-osobowym SN; utrwalając stosunek wpływów partyjnych w Sądzie wyrażający się relacją 5:4.

Decyzje sędziów Sądu Najwyższego mają ostateczny charakter i chociażby z tego powodu mają oni olbrzymi wpływ na wszystkie dziedziny życia w Ameryce. Doprowadzenie do  zatwierdzenia nominacji Bretta Kavanaugh, po 14 tygodniowej brutalnej, bezprecedensowej w historii Senatu batalii jest olbrzymim zwycięstwem politycznym prezydenta Donalda Trumpa.