Zamknij

Kierowca Ubera uwięził i zgwałcił klientkę. W znalezieniu jej pomógł telefon

18.02.2020 19:41
Uber
fot. Zdjęcie ilustracyjne/Shutterstock

Kierowca Ubera z amerykańskiego stanu Oregon odpowie za porwanie i gwałt na klientce, którą uwięził w swoim samochodzie. Kobietę udało się odnaleźć dzięki lokalizacji w telefonie. 

Do zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 lutego bieżącego roku w mieście Medford w stanie Oregon (zachód Stanów Zjednoczonych). 21-letnia mieszkanka miasta po spotkaniu towarzyskim ze znajomymi wsiadła do samochodu, który miała zawieźć do domu przyjaciela (ten zamówił dla niej przejazd przez aplikację Uber). Mężczyzna w pewnym momencie zaniepokoił się jednak zbyt długim - dłuższym niż wskazywałyby na to aplikacja - czasem przejazdu.

Zobacz także

Próbowała skontaktować się ze swoją przyjaciółka, ale ta nie odbierała telefonu. Za którymś razem udało mu się dodzwonić, ale w głos w słuchawce należał do kierowcy, który zbyt długi czas przejazdu tłumaczył trudnościami ze znalezieniem właściwego adresu. Potem nie udało się już nawiązać kolejnego połączenia.

USA. Uwięził ją w samochodzie i zgwałcił

Przyjaciele i rodzina 21-latki postanowili jednak działać. Dzięki mapie aplikacji udało im się zlokalizować pojazd - okazało się, że znajdował się dwie ulice od miejsca przeznaczenia. "Gdy rodzina i przyjaciele dotarli na miejsce, kierowca właśnie parkował swój samochód. Płacząca kobieta siedziała w środku. Kiedy wysiadła, kierowca szybko odjechał" - czytamy w "Wysokich Obcasach".

Zobacz także

Poszkodowana zeznała, że kierowca zablokował drzwi i de facto uwięził ją w aucie, a następnie wykorzystał seksualnie. Potem zawiózł blisko miejsce docelowego, zabierając ze sobą telefon swojej ofiary. Policja dość szybko go namierzyła i po kilkunastu godzinach od zdarzenia został on zatrzymany w swoim domu. Okazało się, że to 51-letni mężczyzna, który już wcześniej był notowany za molestowanie. Teraz odpowie za to samo, a dodatkowo jeszcze za porwanie i gwałt. 

- To, co się stało jest okropne i nikt nie powinien tego doświadczyć. Mogę powiedzieć, że współpracujemy z organami ścigania w celu wyjaśnienia tej sprawy - powiedział w rozmowie z "The Oregonian" (cytat za: newsweek.com) rzecznik korporacji Uber. 

Uber a bezpieczeństwo pasażerów

Newsweek.com podaje również zatrważające dane, wedle których z roku na rok rośnie liczba przestępstw seksualnych względem pasażerów Ubera - np. w 2018 roku było ich 3045, a rok wcześniej 2936. W tej sprawie niejednokrotnie wypowiadał się dyrektor generalny korporacji Dara Khosrowshahi.

Zobacz także

"Moje serce jest z każdą ofiarą. Przypuszczam, że wiele osób będzie zdziwionych, jak rzadko dochodzi do takich sytuacji, inni pewnie uznają, że są one zbyt częste. Niektórzy docenią, ile zrobiliśmy w kwestii poprawy bezpieczeństwa, inni powiedzą, że przed nami jeszcze dużo pracy. Każda z tych osób ma rację" - napisał  w grudniu na Twitterze.

Jak przypominają "Wysokie Obcasy", przed kilkoma miesiącami "firma wprowadziła w aplikacji możliwość udostępniania trasy przejazdu bliskim, wprowadzono też przycisk bezpieczeństwa, dzięki któremu pasażer automatycznie połączy się z numerem 112, oraz funkcję, dzięki której każdy przypadek zbyt długiej trasy będzie automatycznie zgłaszany do centrali. Niestety funkcje te nie są dostępne w każdym kraju, gdzie operuje Uber" (cytat za: wysokieobcasy.pl). 

RadioZET.pl/wysokieobcasy.pl/newsweek.com