Gosposia utknęła w windzie. Na pomoc czekała… 60 godzin

Redakcja
30.01.2019 23:00
Gosposia utknęła w windzie. Na pomoc czekała… 60 godzin
fot. Shutterstock

Marites Fortaliza jest gosposią w rezydencji znanego nowojorskiego miliardera Warrena Stephensa. W budynku znajduje się wina, z której kobieta często korzystała podczas pracy. Pewnego dnia, w czasie gdy gospodarzy nie było w domu, winda miała awarię, a Fortaliza utknęła między drugim a trzecim piętrem. Pomoc nadeszła dopiero po… 60 godzinach.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W chwili, gdy Fortaliza utknęła w zepsutej windzie, gospodarzy nie było w ich nowojorskiej rezydencji. Miliarder i jego żona byli w Arkansas, gdzie mieli spędzić co najmniej kilka dni.

Zobacz także

53-letnia gosposia miała podwójnego pecha. Nie miała przy sobie telefonu, a w windzie nie było przycisku, dzięki któremu można by było sprowadzić pomoc. Kobieta była skazana na oczekiwanie, aż w rezydencji pojawi się ktoś z zewnątrz i ją uwolni. Nie sądziła, że potrwa to tak długo.

Pomoc nadeszła po… 60 godzinach. W budynku zjawił się kurier, który zaniepokojony faktem, że nikt nie odpowiada na dzwonienie domofonem, zawiadomił córkę Stephensa. Dzięki temu udało się ustalić, że zepsuła się winda, a w środku znajduje się Fortaliza.

Zobacz także

Kobieta została natychmiast przetransportowana do szpitala. Jej mąż poinformował media, że Fortaliza czuje się dobrze, ale potrzebuje odpoczynku. W sprawie awarii wszczęte zostało dochodzenie.

RadioZET.pl/NewYorkPost/BM