„Imbecyl”, „hańba” – ostre komentarze po spotkaniu Trumpa z Putinem. Prezydent USA reaguje

Mikołaj Pietraszewski
16.07.2018 23:39
Trump
fot. PAP/EPA

Miażdżąca krytyka z obydwu stron amerykańskiej sceny politycznej spadła na Donalda Trumpa po jego spotkaniu z Władimirem Putinem. Prezydentowi USA dostało się przede wszystkim za zbyt miękką retorykę wobec Rosji.

Ingerencja Rosji w wybory w USA w 2016 roku była jednym z głównych tematów rozmów prezydentów USA i Rosji w Helsinkach. Szczegóły rozmów przywódcy przekazali na konferencji prasowej.

Po spotkaniu Trump-Putin

Trump powiedział, że nie widzi żadnego powodu, by wierzyć, że Rosja ingerowała w przebieg wyborów w 2016 roku na jego korzyść, wbrew wnioskom przedstawionym mu przez amerykański kontrwywiad. Podkreślił, że Putin „niezwykle mocno” odrzucał w poniedziałek te zarzuty.

– Śledztwo w tej sprawie, prowadzone w USA przez specjalnego prokuratura Roberta Muellera, jest katastrofą dla naszego kraju i negatywnie oddziałuje na relacje amerykańsko-rosyjskie – ocenił. – Nie było żadnej zmowy między moim sztabem wyborczym a rządem Rosji – zapewnił Trump.

Trump, pytany o to, komu wierzy w sprawie Russiagate: FBI czy Putinowi, powiedział, że ma powody, by wierzyć obu stronom. I właśnie te – podobnie jak i powyższe – słowa wywołały lawinę krytyki pod jego adresem, zarówno ze strony jego matecznika Partii Republikańskiej, jak i opozycyjnych Demokratów.

Krytyka Trumpa w USA

Bardzo ostry słowa padły ze strony byłego dyrektora CIA Johna O. Brennana. Na swoim profilu na Twitterze nie krył oburzenia postawą amerykańskiego prezydenta:

„Konferencja Donalda Trumpa przekracza próg «przestępstw urzędniczych». To było nie mniej niż zdrada. Komentarze Trumpa nie tylko były imbecylne, on jest całkiem w kieszeni Putina. Republikańscy patrioci: gdzie jesteście?” – napisał.

Wpływowy republikański senator John McCain, szef komisji sił zbrojnych, wydał oświadczenie, w którym nazwał spotkanie Trumpa z prezydentem Władimirem Putinem „tragiczną pomyłką” i „najbardziej haniebnym wystąpieniem amerykańskiego prezydenta w historii”:

„Nie tylko prezydent Trump zawiódł, nie mówiąc prawdy o naszym przeciwniku, ale też, mówiąc do świata w imieniu Ameryki, nasz prezydent nie bronił tego, co czyni nas tym, kim jesteśmy – republiką ludzi wolnych” – napisał.

Przywódca Demokratów w Senacie Chuck Schumer napisał na Twitterze: „Dla prezydenta Stanów Zjednoczonych stanąć po stronie prezydenta (Władimira) Putina przeciw amerykańskim organom egzekwującym prawo jest bezmyślne, niebezpieczne i słabe. Prezydent stawia się ponad naszym krajem”.

Republikanin Lindsey Graham, członek senackiej komisji sił zbrojnych, napisał na Twitterze, że Trump wysłał w Helsinkach sygnał o „słabości USA”.

„Prezydent Trump stracił okazję do pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności za mieszanie się w 2016 roku (w wybory) i wysłania zdecydowanego ostrzeżenia w sprawie przyszłych wyborów. Odpowiedź prezydenta Trumpa będzie postrzegana przez Rosję jako oznaka słabości i stworzy więcej problemów” – stwierdził Graham.

Mark Warner z senackiej komisji ds. wywiadu stwierdził natomiast, że „stawanie przez prezydenta po stronie Rosji i winienie naszych agentów za rosyjskie ataki to kompletna hańba”:

Najwyższy rangą Demokrata w komisji wywiadu Izby Reprezentantów Adam Schiff napisał z kolei na Twitterze: „Prezydent Trump właśnie zaatakował nasze agencje wywiadowcze [...] za to, że wykonują swoją pracę, stojąc obok dyktatora, który ingerował w nasze wybory, aby pomóc w wyborze Trumpa. [...] Putin uzna, że jest to zielone światło, które pozwoli mu ingerować w roku 2018, i jest to zielone światło. Tchórzliwe i haniebne”.

W następnym tweecie dodał: „Wystąpienie prezydenta Trumpa było najbardziej szkodliwym i haniebnym poświęceniem amerykańskich wartości i interesów w historii. Mówię więc moim republikańskim kolegom: obudźcie się!”.

Szef komisji spraw zagranicznych w Senacie, Republikanin Bob Corker, powiedział w wywiadzie dla CNN, że prezydent sprawił, iż Ameryka „wygląda raczej jak popychadło”. – Byłem bardzo rozczarowany i zasmucony tym, że mając okazję, by bronić naszych agencji wywiadowczych, które dla niego pracują, postawił znak równości między nimi a tym, co mówił Putin – dodał Corker.

Jest komentarz Trumpa

Do wszystkich krytycznych komentarzy (choć w dość ogólny sposób) odniósł się sam Trump. Tradycyjnie już uczynił to za pośrednictwem Twittera:

„Tak jak powiedziałem wcześniej wiele razy: «bardzo ufam w moich agentów wywiadu». Ale wiem też, że aby budować lepszą przyszłość, nie możemy się skupiać na przeszłości. Jako największe światowe mocarstwa atomowe musimy współpracować!” – czytamy w poście.

RadioZET.pl/PAP/MP