Zamknij

Wygrał na loterii 22 mln dolarów. Połowę oddał koledze. "Umowa to umowa"

24.07.2020 14:24
USA
fot. Wisconsin Lottery (screen)

Tom Cook, mieszkaniec amerykańskiego stanu Wisconsin, wygrał na loterii 22 miliony dolarów. Połowę tej sumy oddał jednak swojemu koledze. Okazało się, że gest ten jest wynikiem nieformalnej umowy, jaką panowie zawarli przed laty. 

Powerball, organizowana od 28 lat, to jedna z największych pieniężnych loterii w Stanach Zjednoczonych. Można w niej wygrać bardzo wysokie sumy pieniężne. Jednej z takich wygranych doświadczył mieszkaniec amerykańskiego stanu Wisconsin.

Zobacz także

10 czerwca Tom Cook "zgarnął" 22 miliony dolarów. Ciekawsze jest jednak to, co zrobił tą oszałamiającą kwotą. Otóż postanowić oddać połowę swojemu przyjacielowi, Josephowi Feeneyowi, z którym przed laty zawarł dżentelmeńska umowę. W 1992 toku, gdy Powerball startowała, panowie obiecali sobie, że jeśli któryś z nich wygra, to podzieli się wygraną z drugim.

Cook od razu, gdy dowiedział się o wygranej, zadzwonił do Feeneya, żeby go o tym poinformować. Ten nie ukrywał zaskoczenia, a jego rozmówca przyznał: - Umowa to umowa. Jak podaje USA Today, panowie zdecydowali się na wypłatę 16,7 mln dolarów w gotówce, co po odliczeniu podatku daje każdemu z nich po 5,7 mln dolarów. 

Powiedzieliśmy sobie, że jeśli tylko nastąpi wielka wygrana, to ją podzielmy. Każdego tygodnia kupowaliśmy losy, tak naprawdę nie wierząc, że to się kiedykolwiek stanie

- dodaje Feeney w rozmowie z USA Today. On już jest na emeryturze, a Cook planuje właśnie na nią iść. Żaden z nich nie ma sprecyzowanych planów na przyszłość ani co konkretnie zrobić z pieniędzmi. Na pewno będą chcieli więcej czasu spędzić z rodzinami oraz wybrać się we wspólną długą podróż wraz ze swoimi małżonkami. Zapowiedzieli też, że nie zamierzają rezygnować z udziału w loterii. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta.pl/USA Today