Zamknij
Katastrofa samolotu
7 Zobacz galerię
fot. PAP/EPA

Mały samolot rozbił się kilka sekund po starcie na lotnisku na przedmieściach Atlanty. Zginęły wszystkie cztery osoby na pokładzie - poinformowała agencja AP.

Do katastrofy lotniczej doszło na lotnisku DeKalb-Peachtree w Atlancie w USA. Maszyna rozbiła się tuż po starcie - podała agencja Associated Press, powołując się na amerykańską Federalną Administrację Lotnictwa (FAA). 

''Na nagraniu z telefonu komórkowego widać, że mały samolot rozbił się w pobliżu pasa startowego kilka sekund po starcie'' – relacjonował dziennik ''Atlanta Journal-Constitution''. Władze nie ujawniły od razu tożsamości ofiar wypadku.

USA. Mały samolot runął tuż po starcie. Zginęli wszyscy pasażerowie

''Co najmniej 15 strażaków stacjonujących na lotnisku, należącym do hrabstwa DeKalb, wbiegło na pas startowy i stosunkowo szybko ugasiło płomienie'' – cytuje gazeta rzecznika straży pożarnej, kapitana Jaesona Danielsa.

Według FAA cztery znalezione osoby były jedynymi pasażerami sześciomiejscowej maszyny. Na razie nie podano, co mogło być przyczyną katastrofy. Dochodzenie będzie prowadzić Krajowa Rada Bezpieczeństwa w Transporcie (NTSB).

''Lotnisko zajmuje ponad 280 hektarów i położone jest ok. 16 km od centrum Atlanty. Ze średnią roczną liczbą około 209 tys. startów i lądowań w ciągu ostatnich trzech dekad jest to drugie pod względem ruchu lotnisko w stanie Georgia, zaraz za portem lotniczym Hartsfield-Jackson w Atlancie'' – wyjaśnia AP.

RadioZET.pl/PAP (Andrzej Dobrowolski)