Mieszkaniec domu starości zabił strażaka. „Osierocił żonę i dwoje dzieci”

Dominik Gołdyn
26.06.2018 07:56
Mieszkaniec domu starości zabił strażaka. „Osierocił żonę i dwoje dzieci”
fot. Shutterstock

Kapitan Dave Rosa został postrzelony śmiertelnie w poniedziałek przez mieszkańca domu spokojnej starości w Los Angeles w Kalifornii, gdy brał udział w akcji gaszenia pożaru po wybuchu, do jakiego doszło w budynku. Inny strażak, Ernesto Torres, jest lekko ranny.

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Zmarły oficer przybył do 11-piętrowego domu spokojnej starości wraz z ekipą straży pożarnej po wezwaniu, jakie nastąpiło, gdy w budynku doszło do eksplozji. Spowodował ją jeden z pensjonariuszy, 77-letni Thomas Kim, który zgromadził w swym mieszkaniu na 2. piętrze cały arsenał broni.

– W niektórych mieszkaniach były wybite okna, czuć było gaz, a w niektórych częściach budynku były widoczne płomienie, które zostały ugaszone przez funkcjonariuszy – poinformował szef policji w Long Beach na południu Los Angeles, Robert Luna.

Próbując zlokalizować źródło eksplozji, strażacy zaczęli przeszukiwać budynek. Niezadowolony z ich pojawienia się Thomas Kim zaczął strzelać do straży pożarnej, raniąc dwóch funkcjonariuszy i prawdopodobnie – jednego z pensjonariuszy.

Strażak zginął na służbie

Kapitan Dave Rosa, który zmarł w poniedziałek wieczorem w szpitalu z powodu odniesionych ran, miał za sobą 17 lat służby w straży pożarnej. Osierocił żonę i dwoje dzieci w wieku 16 i 25 lat – poinformował szef straży pożarnej w Long Beach, Michael DuRee.

Policja nie wyklucza, że staruszek mógł sprowokować eksplozję, aby pod tym pretekstem przyciągnąć na miejsce zbrodni strażaków.

Zobacz także

Sprawca został aresztowany w związku z usiłowaniem zabójstwa, zabójstwem z zimną krwią i spowodowaniem bezpośredniego zagrożenia dla życia ludzi poprzez wykorzystanie gazu. Motywy jego działania ani jego kondycja psychiczna nie są znane. Z budynku zamieszkiwanego przez seniorów ewakuowano łącznie 80 seniorów. Wszystkim udzielono pomocy medycznej i psychologicznej.

RadioZET.pl/PAP/DG