Zamknij

Miliony Amerykanów nie stawia się na szczepienia drugą dawką. Dlaczego?

28.04.2021 18:18
Szczepienia przeciw Covid-19 w USA. Amerykanie pomijają drugą dawkę
fot. USA TODAY Network/Sipa USA/East News

Miliony Amerykanów, którzy otrzymali pierwszą dawkę szczepionki firmy Pfizer lub Moderna, nie stawiło się na kolejne szczepienie - wynika z danych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Chodzi o ponad 8 proc. zaszczepionych. Władze w USA głowią się, jak poradzić sobie z tym problemem.

Coraz więcej Amerykanów nie stawia się na szczepienia przeciw Covid-19 w celu otrzymania drugiej dawki preparatu. USA przodują w świecie, jeśli chodzi o ilość szczepień – wykonano już ponad 200 mln zastrzyków.

Media donoszą jednak, że są powody do obaw – coraz więcej Amerykanów nie dokańcza procesu szczepienia, nie przychodząc na otrzymanie drugiej dawki. "Powody rezygnacji są różne" - pisze dziennik "New York Times".

USA: Miliony Amerykanów nie przychodzi na szczepienie drugą dawką. Dlaczego?

Niektórzy obawiają się skutków ubocznych kolejnego zastrzyku, które mogą obejmować objawy grypopodobne, inni twierdzą, że jedna dawka chroni ich dostatecznie. Prasa podaje, że przeszkodą są też względy logistyczne. Wielu obywateli USA nie ma możliwości opuszczenia miejsca pracy czy transportu do punktu szczepienia. Z kolei szczepienia jednodawkowym preparatem Johnson&Johnson zostały w Stanach Zjednoczonych wznowione po 11 dniach - wcześniej wstrzymano je po doniesieniach o bardzo rzadkich objawach zakrzepicy (mniej niż jeden przypadek na milion szczepionych).

Zdarza się, że punkty szczepień same odwołują drugi termin, gdyż nie mają odpowiednich zapasów danego preparatu przeciw Covid-19. "New York Times" przyznaje, że przewidywano, że znaczny odsetek osób nie stawi się po drugą dawkę.

Obecnie w USA ten problem dotyczy około 8 procent osób zaszczepionych pierwszą dawką, czyli łącznie ponad 5 milionów osób. W niektórych stanach problem jest większy, np. w Arkansas to już 11 procent. Ten trend niepokoi władze, które chwytają się różnych pomysłów, by powstrzymać wzrost liczby osób zaszczepionych jedynie częściowo, a więc uodpornionych przeciw Covid-19 jedynie częściowo. W porównaniu z dwiema dawkami pojedynczy zastrzyk wywołuje słabszą odpowiedź immunologiczną, w tym na bardziej zakaźne warianty koronawirusa. To istotne także dlatego, że nie wiadomo, jak długo utrzymuje się wytworzona przez szczepionkę odporność.

Mimo "spóźnień" lub rezygnacji z drugiej dawki, odsetek kontynuacji szczepień na poziomie 92 procent uznawany jest za wysoki, biorąc pod uwagę "historyczne standardy" - wskazuje nowojorski dziennik. W przypadku szczepień na półpaśca po drugą dawkę wraca w USA około trzy czwarte osób.

RadioZET.pl/PAP