Zamknij

Przez 68 lat bracia byli zrośnięci brzuchami. Nie żyją najstarsze bliźniaki syjamskie na świecie

07.07.2020 15:03
Ronnie i Donnie Galyon
3 Zobacz galerię
fot. TLC/Splash News/EAST NEWS

Nie żyją najstarsze bliźnięta syjamskie na świecie. Ronnie i Donnie Galyon zmarli 4 lipca w hospicjum w Dayton przeżywszy 68 lat. W 2014 roku bracia zostali uznani za najstarsze bliźniaki syjamskie w historii i uhonorowano ich wyróżnieniem w Księdze Rekordów Guinnessa.

Ronnie i Donnie przyszli na świat 28 października 1951 roku w Beavercreek w stanie Ohio. Od urodzenia byli zrośnięci powłokami brzusznymi.

Bracia Galyon mieli oddzielnie serca, płuca i żołądki, a połączony układ trawienny. Ich rozdzielenie nie było niemożliwe, jednak bardzo ryzykowne, dlatego rodzice chłopców się na to nie zgodzili. Od tamtej pory żyli razem wspólnie, co było nie lada wyzwaniem.

Zobacz także

Najstarsze bliźnięta syjamskie nie żyją. Wpisano ich do Księgi Rekordów Guinnessa

Bliźniaki syjamskie nigdy nie otrzymały tradycyjnego wykształcenia, ponieważ uważano, że będą "zbyt rozpraszające" dla pozostałych dzieci. Rodzice wynajęli szereg pomocników, aby pomagali chłopcom w codziennych zadaniach, takich jak toaleta czy wiązanie butów. Obaj byli praworęczni, co wymagało intensywnej koordynacji między nimi.

Gdy mieli po trzy lata zaczęli podróżować z cyrkiem. Widzowie płacili za oglądanie bliźniąt syjamskich, a oni wspierali w ten sposób swoją liczną rodzinę i dokładali się do wydatków na leczenie. Z tego zajęcia zrezygnowali dopiero w 1991 roku.

W 2010 r. wolontariusze pomogli w rozbudowie domu młodszego brata bliźniaków - Jima i jego żony Mary, dostosowując go do potrzeb Ronniego i Donniego. Dzięki temu bracia, cierpiący na różne problemy zdrowotne, mogli poruszać się po nim na niestandardowym wózku inwalidzkim.

W 2014 roku Ronnie i Donnie Galyon zostali wpisani do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsze bliźnięta syjamskie na świecie. Wyprzedzili chińskich braci Chang i Eng Bunkera, którzy zmarli w wieku 62 lat.

Przed śmiercią zdążyli odwiedzić Disney World. Jak przyznali, było to dla nich spełnienie marzeń, które przypomniało im o młodych latach spędzonych w cyrku.

Zobacz także

RadioZET.pl/daytondailynews.com/time.com/Sky News