Zamknij

Przez cztery lata pisała SMS-y do zmarłego ojca. Nagle otrzymała odpowiedź

29.10.2019 16:20
SMS
fot. Facebook/Chastity Patterson

Od czterech lat pisała SMS-y do swojego zmarłego ojca. W ten sposób chciała poradzić sobie z jego stratą. 23-letnia Chastity przeżyła więc ciężki szok, gdy nagle otrzymała wiadomość z tego numeru. 

Historię, na podstawie doniesień amerykańskch mediów, opisał Fakt24.pl. 23-letnia Chastity Patterson cztery lata temu straciła ojca. Była z nim bardzo związana i żeby poradzić sobie z tą stratą, przez ten czas regularnie pisała SMS-y na jego numer. Pisała w nich o wszystkim, co się dzieje w jej życiu, dzieliła się również swoimi problemami i wątpliwościami.

Zobacz także

W czwartek 24 października kobieta przeżyła jednak szok. Z numeru zmarłego ojca otrzymała bowiem wiadomość. Nadawcą był nieznajomy mężczyzna imieniem Brad. Okazało się, że on sam w 2014 roku stracił córkę, a jednostronna korespondencja ze strony Chastity uratowały go przed całkowitym załamaniem.

"Cześć kochanie. Nie jestem twoim ojcem, ale przez ostatnie cztery lata otrzymywałem twoje wiadomości. Z niecierpliwością czekam na twoje poranne SMS-y i wieczorne aktualizacje. Mam na imię Brad i straciłem córkę w wypadku samochodowym w sierpniu 2014 roku. Twoje wiadomości trzymały mnie przy życiu. Kiedy do mnie napisałaś, wiedziałem, że to znak od Boga. Bardzo mi przykro, że straciłaś kogoś bliskiego. Wysłuchiwałem cię przez te lata, obserwowałem jak dorastasz i jak przechodzisz przez więcej niż inne osoby w twoim wieku. Od dawna chciałem ci odpisać, ale nie chciałem łamać ci serca" - napisał mężczyzna do 23-latki (cytat za: Fakt24.pl).

Zobacz także

Chastity była niezwykle poruszona tym SMS-em. Podzieliła się to informacją w social media. Uznała też, że ta historia to znak od jej ojca, że wszystko z nim w porządku. 

RadioZET.pl/Fakt24.pl