Skandal w domu pogrzebowym. Chcieli odblokować telefon...palcem zmarłego

Redakcja
23.04.2018 17:57
Trumna
fot. Shutterstock

Policjanci prowadzący śledztwo ws. strzelaniny na Florydzie zostali oskarżeni o naruszanie nietykalności cielesnej zmarłego. Wszystko dlatego, że próbowali...odblokować telefon komórkowy przy pomocy palca denata.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Largo na Florydzie. 30-letni Linus Philipp został przed miesiącem zastrzelony przez jednego z funkcjonariuszy - oficjalnie dlatego, że miał stawiać opór i uciekać przez policją.

Śledczy prowadzący postępowanie w tej sprawie, udali się do domu pogrzebowego, w którym znajdowało się ciało zmarłego. Dwóch policjantów podeszło do trumny i próbowało palcem denata odblokować jego telefon komórkowy.

Narzeczona Philippa oskarżyła funkcjonariuszy o naruszenie nietykalności cielesnej zmarłego oraz brak poszanowania prywatności, zwłok prawa do żałoby. Wydaje się jednak, że mogli działać zgodnie z prawem, jako że zdaniem ekspertów od prawa karnego ze Stetson University College of Law osoby zmarłe w momencie zgonu tracą możliwość skorzystania z IV poprawki do amerykańskiej konstytucji, która mówi: "Prawa ludu do nietykalności osobistej, mieszkania, dokumentów i mienia nie wolno naruszać przez nieuzasadnione rewizje i zatrzymanie".

Zobacz także

RadioZET.pl/wprost.pl/MP