Nowy bilans ofiar pożarów w Kalifornii. Trump: To jest bardzo smutne

Redakcja
18.11.2018 09:14
USA. Pożary w Kalifornii. Zginęło 76 osób. Wizyta Donalda Trumpa
fot. PAP/EPA/GENARO MOLINA / POOL

Do 76 zabitych wzrósł bilans pożarów szalejących w północnej Kalifornii. Jednocześnie zmniejszyła się lista zaginionych - skreślono z niej ponad 700 osób, które są bezpieczne. Pogorzeliska odwiedził prezydent USA Donald Trump.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

W ocenie władz lokalnych liczba zaginionych od 8 listopada, gdy wybuchł "Camp Fire" szalejący w północnej części stanu Kalifornia, wynosi 1267 osób.

Z tej listy skreślono 714 nazwisk. Wszystkie te osoby odnalazły się, wszyscy żyją, poinformował w niedzielę szeryf powiatu Butte. W pożarach śmierć poniosło 76 osób.

Obecnie 553 osoby uznaje się za zaginione. 

Zobacz także

W piątek mówiono o 1011 osobach, zastrzegając jednocześnie, że jest to bilans prowizoryczny, a lista zaginionych wciąż podlega zmianom. Podkreślono także możliwość, że niektóre nazwiska zaginionych zostały wpisane dwukrotnie, bo zakładano, że chodzi o różne osoby.

Zniszczonych jest ok. 12 tys. budynków, w tym - 9,7 tys. domów mieszkalnych.

Władze oceniają, że jest to najbardziej niszczycielski pożar w historii USA od początku bieżącego stulecia.

Służby poszukiwawcze cały czas przeczesują spalony teren.

Zobacz także

W południowej Kalifornii w drugim, mniejszym pożarze, który spowodował co najmniej 3 ofiary śmiertelne, zniszczeniu uległo ponad 500 budynków (w tym wiele luksusowych rezydencji znamienitości) w rejonie kurortu Malibu. W piątek wieczór agencje podawały, że życie w południowej części Kalifornii powoli powraca do normy.

W sobotę miasteczko Paradise (z ang. Raj) w środkowej Kalifornii, które zostało kompletnie zniszczone przez szalejący pożar, odwiedził prezydent USA Donald Trump. - To jest bardzo smutne - powiedział na miejscu. Dodał, że niektóre obszary poza miasteczkiem są po prostu "zwęglone". 

Według ekspertów powodowane przez zmiany klimatyczne wyższe temperatury i oddawanie kolejnych terenów leśnych pod zabudowę sprawiły, że sezonowe pożary lasów i zarośli w Kalifornii przybrały na sile. Rozpoczynają się przy tym wcześniej i trwają dłużej.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD