Zamknij

Śmiertelny wypadek z udziałem Tesli. „Kierowca zginął, pojazd zaczął płonąć” [WIDEO]

Redakcja
26.02.2019 09:07
Śmiertelny wypadek z udziałem Tesli. „Kierowca zginął, pojazd zaczął płonąć” [WIDEO]
fot. YouTube screen

W amerykańskim mieście Fort Lauderdale w południowo-wschodniej części stanu Floryda doszło do wypadku z udziałem samochodu elektrycznego Tesla Model S. Kierowca zginął, a pojazd zaczął płonąć. Zdaniem świadków przyczyną wypadku była zbyt szybka jazda.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do wypadku doszło w niedzielę po południu czasu lokalnego.

Zdaniem świadków elektryczny samochód poruszał się z prędkością 120-145 km/h. W pewnym momencie pojazd z niewiadomych przyczyn zjechał z drogi. Reakcja kierowcy była zbyt mocna, samochód wpadł w poślizg i rozbił się o drzewa w pasie zieleni – relacjonowali zdarzenie.

Mimo natychmiastowej pomocy kierowca zmarł. Przyczyny wypadku są przedmiotem śledztwa.

W odpowiedzi na zdarzenie Tesla zapewniła, że będzie współpracować z policją.

– Rozumiemy, że prędkość jako przyczyna wypadku jest przedmiotem śledztwa. Wiemy, że w sytuacji zderzenia przy dużej szybkości może dojść do pożaru, niezależnie od typu pojazdu – podkreśliła firma.

Zobacz także

Rozbity Model S przewieziono na złomowisko. Zdaniem lokalnej straży pożarnej tam doszło dwukrotnie do zapalenia się baterii. Według Tesli jest to normalna sytuacja. Firma ostrzega, że ogniwa potrzebują 24 godzin do pełnego wygaszenia.

W zeszłym roku Federalny Urząd Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) wszczął śledztwo ws. dwóch pożarów Tesli w Kalifornii. Rzecznik NTSB podkreślił, że urząd na razie nie bada sprawy z Florydy.

CZYTAJ TAKŻE: Elon Musk zrezygnował ze stanowiska prezesa Tesli. Firma zapłaci też rekordową karę

RadioZET.pl/PAP/DG