Sprawca strzelaniny na Florydzie przekaże fortunę rodzinom ofiar? Zaskakująca decyzja

Redakcja
12.04.2018 17:18
Cruz
fot. You Tube screen

19-letni Nikolas Cruz odpowiedzialny za strzelaninę w szkole na Florydzie chce zadośćuczynić rodzinom zabitych. Jak poinformowała jego prawniczka, planuje przekazać im pieniądze ze spadku po zmarłej matce.

Amerykańskie media podają, że Cruz może odziedziczyć majątek po zmarłej w listopadzie ubiegłego roku matce. Nie ma pewności, jaka dokładnie kwota by mu przysługiwała — Lynda Cruz pozostawiła po sobie polisę ubezpieczeniową w wysokości 25 tys. dolarów. Niewykluczone, że jej syn mógłby stać się również beneficjentem jej renty, z której łącznie mógłby otrzymać nawet 800 tys. dolarów.

Sam Cruz w chwili dokonywania masakry miała na koncie bankowym 353 dolary. Posiada też jednak akcje oraz depozyt więzienny, co łącznie daje mu kolejne prawie 3 tys. dolarów.

Jego pełnomocniczka Melissa McNeill przekazała już do sądu informację, że jej klient nie chce żadnych pieniędzy i zamierza przekazać je rodzinom ofiar tragedii bądź na cele charytatywne.

Strzelanina na Florydzie

Tragedia w Marjory Stoneman Douglas High School w Parkland na Florydzie wstrząsnęła Stanami Zjednoczonymi. 14 lutego były uczeń tej szkoły, Nikolas Cruz, uzbrojony w broń palną otworzył ogień do ludzi przebywających na terenie placówki. 12 osób zostało zabitych na miejscu, w budynku szkolnym, dwie osoby na zewnątrz, jedna na przylegającej ulicy, a dwie zmarły w szpitalu z powodu odniesionych ran.

Zobacz także

19-latek bez walki oddał się w ręce policji. Nie są znane motywy jego działań. Miał zostać przed kilkoma miesiącami usunięty z liceum m.in. „z powodów dyscyplinarnych”. Dyrektor placówki, Robert Runcie, nie sprecyzował jednak, z jakich powodów nastąpiło relegowanie ucznia ze szkoły. Zabójca usłyszał już 17 zarzutów w sprawie.

RadioZET.pl/PAP/Gazeta.pl/MP