Zamknij

Strzelanina na koncercie w Miami Gardens. "Na oślep do stojących ludzi"

30.05.2021 14:34
Policja USA
fot. Shuttrstock

Uczestnicy koncertu w Miami Gardens zostali ostrzelani przez mężczyzn z bronią automatyczną i rewolwerami. Życie straciły dwie osoby, a 20 odniosło rany. Stan jednej osoby jest ciężki.

Do strzelaniny doszło podczas koncertu w Miami Gardens w północno-zachodniej części hrabstwa. - Przed tamtejsze centrum bilardowe, gdzie miał miejsce koncert, zajechał biały Nissan Pathfinder. Wyskoczyło z niego trzech mężczyzn z bronią automatyczną i rewolwerami. Rozpoczęło się ich strzelanie na oślep do ludzi stojących przed budynkiem - powiedział szef policji okręgu Miami-Dade, Alfredo “Freddy” Ramirez. 

- W naszej ocenie był to odrażający akt przemocy z udziałem broni palnej - uściślił w rozmowie z dziennikarzami.

Strzelanina na koncercie w Miami Gardens. Zginęły dwie osoby

Liczba rannych w strzelaninie przekracza 20 osób. Ośmiu najciężej rannych zostało przewiezionych do szpitala rejonowego i klinik Broward - poinformował rzecznik policji hrabstwa Miami-Dade, Angel Rodriguez. Stan jednej osoby jest krytyczny, trwa walka o jej życie. Życie straciły dwie osoby - dodał.

''Dwanaścioro lżej rannych uczestników koncertu udało się na izby przyjęć w innych szpitalach samodzielnie'' - relacjonuje dziennik "Miami Herald". Lokalne media nie informują, co się stało z agresorami ani jak przebiegała interwencja policji.

To już druga  strzelanina, do jakiej dochodzi w Miami na Florydzie w ciągu obecnego długiego weekendu związanego z poniedziałkowym Dniem pamięci (Memorial Day). W piątek jedna osoba zginęła a sześć zostało zranionych przez napastników, którzy strzelali do przechodniów z przejeżdżającego samochodu w rejonie Wynwood.

- Coraz trudniejsze staje się powstrzymywanie niewielkiej grupki osobników, którzy chcą wyjść na ulice tylko po to, by zabijać. Jeśli wszyscy nie zjednoczymy się, by ich powstrzymać i nie podejmiemy wysiłków, by tego lata chronić przed agresją nasze dzieci, to będzie naprawdę źle - zaznaczył w wypowiedzi dla "Miami Herald" Angel Rodriguez. 

RadioZET.pl/PAP