Zamknij

Awantura pod sklepem. Strzelał do sklepikarza, bo ten kazał mu założyć maseczkę

04.08.2020 11:48
USA
fot. Shutterstock

Policja w Pensylwanii zatrzymała 35-latka, który na parkingu przed sklepem oddał w kierunku sprzedawcy dwa strzały. Nie spodobało mu się, że tamten poprosił go wcześniej o założenie maseczki ochronnej. Podczas zatrzymania doszło do awantury, w której Adam Z. ponownie użył broni, tym razem raniąc jednego z funkcjonariuszy. 

Do zdarzenia - o którym pisze Gazeta.pl na podstawie doniesień amerykańskich mediów - doszło w miasteczku Bethlehem w amerykańskim stanie Pensylwania. Adam Z. miał wejść do sklepu, nie mając zasłoniętych ust i nosa. Właściciel poprosił go, aby założył maseczkę. 

Zobacz także

W sieci możemy znaleźć nagranie, na którym widać, jak 35-latek wychodzi z lokalu do samochodu. Za nim idzie sprzedawca, w stronę którego chwilę później Z. celuje broń i oddaje strzał. Strzela także w powietrze. Filmik trwa 12 sekund i urywa się właśnie w momencie drugiego strzału.

Dzień później mężczyznę w jego domu w pobliskim Slatington zatrzymała policja. Ale podczas zatrzymania doszło do awantury, wyniku której Adam Z. ponownie użył broni. Tym razem postrzelił jednego z funkcjonariuszy. Sam również ucierpiał i trafił do szpitala. 

Zobacz także

Gazeta.pl cytuje pełnomocnika 35-latka, który twierdzi, że jego klient "nie radzi sobie z pandemią". Z. miał kilka dni wcześniej stracić pracę, zostało mu także odebrane prawo do opieki nad dzieckiem. Ostatecznie mężczyzna ma usłyszeć siedem zarzutów, m.in. usiłowanie zabójstwa, rabunek i nieuzasadnione użycie broni. 

RadioZET.pl/Gazeta.pl/YouTube