Szokujące szczegóły tragedii w Missouri. Zginęło 9 członków tej samej rodziny!

Redakcja
21.07.2018 16:58
USA
fot. AFP/East News

Dziewięć z 17 ofiar śmiertelnych czwartkowego zatonięcia wycieczkowej amfibii w stanie Missouri w USA należało do tej samej rodziny - poinformowały lokalne władze w piątek (czasu miejscowego).

Na pokładzie jednostki znajdowało 31 osób, w tym dzieci. Ofiary śmiertelne były w wieku od roku do 70 lat. Trzy z 14 uratowanych osób są poważnie ranne - przekazały władze. Wśród zabitych jest kapitan amfibii, która utonęła.

Dziewięcioro członków rodziny nie żyje

Z 11 członków rodziny, która wzięła udział w feralnej wycieczce, uratowała się tylko Tia Coleman i jej siostrzeniec. - Straciłam wszystkie dzieci, straciłam męża - powiedziała Coleman, która ze szpitalnego łóżka wypowiedziała się dla regionalnej telewizji Fox 59. - Czuję się dobrze, ale jest mi bardzo, bardzo ciężko - dodała.

Powiedziała też, że kapitan amfibii już w trakcie rejsu powiedział pasażerom, by nie zakładali kamizelek ratunkowych, co - jak oceniła - prawdopodobnie przyczyniło się do wysokiej liczby ofiar. Według jej słów załogę ostrzegano przed nadchodzącą burzą.

Tragedia w Missouri

Do wypadku doszło na sztucznym jeziorze Table Rock koło miasta Branson w czwartek około godziny 19 czasu lokalnego, gdy nadejście burzy i uderzenie nagłego szkwału zaskoczyło na wodzie dwie amfibie. Obie skierowały się ku brzegowi, ale dopłynęła do niego tylko jedna.

Była to jedna z najtragiczniejszych pod względem liczby ofiar katastrofa w branży turystycznej w USA w ostatnich latach. W ciągu ostatnich 20 lat w USA doszło do kilku tragicznych wodnych i lądowych.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MP