Zamknij

Uczniowie pozwali władze za słabą edukację. Przegrali w sądzie

Redakcja
03.07.2018 14:51
Ucziowie pozwali władze stanowe za brak jakiejkolwiek edukacji
fot. Wokandapix/Pixabay

Sąd w amerykańskim stanie Michigan uznał, że państwo nie ma obowiązku zapewnienia prawa do nauki pisania i czytania. Władze pozwali uczniowie z Detroit, bo ich zdaniem nie zapewniły im one edukacji na jakimkolwiek poziomie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Okoliczności nietypowej sprawy opisuje dziennik „Detroit Metro Times”. W ubiegłym roku grupa uczniów pozwała władze stanowe i gubernatora Michigan Ricka Snydera. Powód? W ich ocenie publiczna edukacja nie zapewniła kształcenia na jakimkolwiek poziomie oraz była dysfunkcyjna.

Zagłosuj

Czy edukacja seksualna powinna być prowadzona w szkole?

Liczba głosów:

Zatłoczone klasy, brak podręczników, niewykwalifikowany personel, przeciekające dachy czy brak ogrzewania – to tylko kilka z zarzutów kierowanych przez uczniów pod adresem władz stanowych.

Jak opisuje gazeta, czasami uczniowie zamiast lekcji po prostu oglądali filmy. Jeden z uczniów miał się nauczyć wszystkich słów dopiero w szkole średniej, dzięki oglądaniu filmu „Kraina lodu”.

W pozwie opisano także metody stosowane przez nauczycieli z publicznych szkół. Wśród nich było np. „rzucanie książką w stronę uczniów w nadziei, że czegoś się z niej nauczą”. Lokalna gazeta podkreśliła, że we wspomnianych szkołach uczą się głównie osoby z biednych rodzin. Prawie 99 proc. ich absolwentów nie jest w stanie wykazać się biegłością z zakresu podstawowych przedmiotów.

Zobacz także

Uczniowie przegrali w sądzie

W odpowiedzi na pozew władze stanowe powołały się na zapisy 14. poprawki do konstytucji USA, w której nie ma zapisów gwarantujących przez państwo prawa do nauki pisania i czytania.

W ubiegłym tygodniu to stanowisko podtrzymał sędzia dystryktowy dla stanu Michigan. W ocenie sędziego Stephena Murphy'ego III państwo ma obowiązek zapewnić tylko działanie samych szkół, a nie ich jakość na określonym poziomie. Uzasadniając swoją decyzję, dodał, że umiejętność pisana i czytania nie znajduje się w katalogu praw podstawowych.

Zobacz także

RadioZET.pl/Detroit Metro Times/PTD