Uzbrojony napastnik wtargnął do szkoły w Portland

18.05.2019 09:23
Uzbrojony napastnik wtargnął do szkoły w Portland
fot. ABC News

Nauczyciel wychowania fizycznego w liceum Parkrose w Portland uniemożliwił 18-letniemu uczniowi urządzenie strzelaniny w szkole, obezwładnił go i powalił na ziemię - podała policja w Portland w stanie Oregon. W komunikacie zaznaczono, że broń nie była użyta.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

"Krótko przed południem uzbrojony osobnik wtargnął na teren szkoły. Personel placówki zagrodził mu drogę, a jeden z nauczycieli powalił go na ziemię" - poinformował sierżant Brad Yakots z policji stanowej w Portland podczas konferencji prasowej zwołanej w piątek.

Zobacz także

Po przybyciu na miejsce policjanci znaleźli broń w klasie, z której ewakuowano uczniów, a przybyły z bronią 18-latek był przetrzymywany na korytarzu przez trenera miejscowej drużyny futbolu amerykańskiego, który w przeszłości był gwiazdą tej dyscypliny, Keanona Lowe.

Z wypowiedzi, jakich udzielili gazecie "The Oregonian" uczniowie szkoły i koledzy napastnika, miał on przyjść do liceum w długim płaszczu, pod którym ukrył strzelbę.

Zobacz także

Lokalne media podkreślają, że wuefiście udało się unieszkodliwić nastolatka, ponieważ nie pozwolił sobie na chwilę wahania, wykazał się refleksem i szybko zareagował. Tym samym udało się zapobiec potencjalnej tragedii.

Szkoły i uniwersytety są miejscem, gdzie coraz częściej dochodzi do strzelanin, co każdorazowo wywołuje ożywione debaty w społeczeństwie amerykańskim na temat łatwego dostępu do broni palnej. "W kraju liczącym 326 mln mieszkańców, w obrocie jest 393 mln egzemplarzy broni" - pisze francuska agencja AFP.

Zobacz także

Do ostatniej strzelaniny w środowisku szkolnym doszło w Stanach Zjednoczonych w dniu 8 maja. Co najmniej siedmiu uczniów zostało rannych w strzelaninie, do jakiej doszło w szkole średniej w miejscowości Highlands Ranch w pobliżu Denver w stanie Kolorado.

Na początku maja podczas strzelaniny na Uniwersytecie Karoliny Północnej w Charlotte zginęły dwie osoby, a trzy kolejne odniosły rany. Sprawcą był 22-letni student tej uczelni.

RadioZET.pl/PAP