Zamknij

Masakra w Las Vegas. Wstrząsające relacje świadków

Redakcja
02.10.2017 16:55
Masakra w Las Vegas. Wstrząsające relacje świadków
fot. PAP/EPA

Co najmniej 50 osób zginęło, a ponad 400 zostało rannych - to dotychczasowy bilans najkrwawszej strzelaniny w historii USA. Świadkowie masakry relacjonowali w amerykańskich mediach, że pierwsze strzały zamachowca zostały pomylone z odgłosem fajerwerków. 

Tragedia w Las Vegas. Najkrwawsza strzelanina w historii USA. Najważniejsze informacje na RadioZET.pl

Do tragicznego zdarzenia doszło około 22:30 lokalnego czasu w czasie koncertu muzyki country w Las Vegas, organizowanego pod gołym niebem. Policja poinformowała, że ataku dokonał 64-letni Stephen Paddock, który otworzył ogień do ludzi z hotelowego balkonu znajdującego się na 32. piętrze. Mężczyzna był znany policji. 

Amerykańskie portale i telewizje, cytując świadków dramatycznych wydarzeń, mówią o ogromnym zamieszaniu i panice. Uciekający ludzie tratowali się nawzajem. Części osób udało się znaleźć schronienie w pobliskich hotelach i motelach. – To była histeria. Ludzie deptali się nawzajem. Biegliśmy z mężem i przeskakiwaliśmy przez ogrodzenia i wdrapywaliśmy się po samochodach, biegliśmy po nasze życie. Nigdy nie biegłam tak szybko jak wtedy, tak bardzo byłam przerażona – mówiła w rozmowie z „The Guardian” Jackie Hoffing, która spędzała z mężem wieczór na mieście.

Zobacz także

– Zapukaliśmy do pierwszego lepszego pokoju i schowaliśmy się w łazience. Spędziliśmy tam dwie godziny – dodała. Kobieta była pogodzona ze śmiercią. – Zaczęłam pisać pożegnalne SMS-y do moich dzieci - relacjonowała.

Napastnik Stephen Paddock został zastrzelony przez policję. Mieszkał w miejscowości Mesquite w Nevadzie. Szeryf Las Vegas poinformował, że w pokoju hotelowym napastnika znaleziono wiele sztuk broni palnej. 

Kondolencje ofiarom i ich rodzinom złożył już Donald Trump. 

RadioZET.pl/The Guardian/DG