Zabił swojego szefa, bo ten popierał Donalda Trumpa

23.01.2020 17:30
zabił szefa bo popierał Trumpa
fot. FOX 13

28-letni Mason Trever Toney został oskarżony o zabójstwo swojego szefa, właściciela firmy budowlanej, bo deklarował on poparcie dla prezydentury Donalda Trumpa. Toney miał rzucić na ciało Williama Stevena Knighta amerykańską flagę, a następnie usiłować uciec z miejsca zdarzenia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do zabójstwa doszło 21 stycznia na Florydzie. Jak podaje policja, 28-letni pracownik budowlany Mason Trever Toney nie mógł zaakceptować, że jego szef William Steven Knight jest zwolennikiem Donalda Trumpa. Sam miał prezentować zupełnie przeciwne poglądy.

Zobacz także

Toney zaatakował swojego szefa kielnią. Po zadaniu śmiertelnych ciosów, rzucił na jego ciało amerykańską flagę. Następnie próbował uciec z miejsca zdarzenia kradzioną furgonetką. Policjanci ruszyli za nim w pościg i dość szybko udało im się go zatrzymać.

Zobacz także

Jak poinformował szeryf hrabstwa Orange, ciało zamordowanego Knighta leżało na placu budowy obok koparki.

Zobacz także

28-letni letni Mason Trever Toney został oskarżony o zabójstwo. Inni pracownicy firmy budowlanej przekonują, że mężczyźni prywatnie się przyjaźnili, ale często dochodziło między nimi do sporów na tle poglądów politycznych.

RadioZET.pl/ Newsweek.com