Zamknij

Udało im się! Polacy dopięli swego i budują osadę na Filipinach. Wystarczą 22 tys. zł

Redakcja
05.10.2017 16:38
Udało im się! Polacy dopięli swego i budują osadę na Filipinach. Wystarczą 22 tys. zł
fot. Facebook

Gdy pisaliśmy w kwietniu o Tomaszu Kosińskim, który planował z przyjacielem zbudować polską osadę na Filipinach, wielu czytelników nie traktowało tego pomysłu poważnie. Tymczasem minęło kilka miesięcy, a pierwsze domki już powstały i można je kupić na internetowej aukcji. Udało im się dopiąć swego, a to dopiero początek ich przygody w dalekiej Azji.

O licytacji Tomasz Kosiński poinformował poprzez Facebooka, gdzie jego projekt Go2Arkadia obserwuje już 4 tys. osób. – Z racji, że niebawem chcemy się przenieść do nowych, większych domków, mamy do sprzedania nasze domki rezydenckie na Panaguman Beach. Materiał: główna konstrukcja z bambusa, posty i schody drewniane, dach kryty liściami palmowymi na folii. Metraż i standard jak A1, czyli 22 m2 pod dachem, z wykończoną łazienką i tarasem – czytamy.

Cena wyjściowa 22 tys. złotych

Cena wyjściowa: 22 tys. zł/szt. Kto da więcej, ten kupuje. Koniec licytacji 5 X 2017 o godz. 18.00.

Tomasz Kosiński miał dobrze prosperującą firmę w Polsce, jednak zdecydował się ją zamknąć i przeprowadzić na Filipiny. Na miejscu, razem z przyjacielem Gerardem Majcherem, postanowili stworzyć polską osadę. Wybrali wyspę Palawan, na której każdy znajdzie coś dla siebie. Są tam zarówno spokojne miejsca z rajskimi plażami, jak i tereny górzyste i wodospady dla poszukiwaczy wrażeń. Ponadto zjawiskowy Park Narodowy Rzeki Podziemnej Puerto Princesa wpisany jest na listę UNESCO.

Polska osada na Palawanie

Początkowo niewielu wierzyło, że ambitne plany Kosińskiego i Majchera zostaną wcielone w życie. Tymczasem licytacja pierwszych domków na Palawanie kończy się 5 października o godz. 18. – Dla kupującego także atrakcyjne warunki zarządu domkami w ramach porozumienia PMS i po zmianie ich statusu na komercyjne. Jeśli kupujący w ciągu 7 dni nie wpłaci całości wylicytowanej kwoty za domek, wówczas prawo zakupu przechodzi na następną osobą z najwyższą zadeklarowaną sumą do zapłaty – czytamy na ich Facebooku.

Raj na ziemi

Główny pomysłodawca zbudowania osady na Filipinach spytany o to, dlaczego akurat wybrał takie miejsce do życia, odpowiada wymieniając szereg zalet tego kraju. – Potrzeba zdrowszego życia i spokoju, czysta woda pitna bez chloru, czyste powietrze bez smogu, zdrowe jedzenie bez konserwantów, przyjazna pogoda i słońce. Ponadto to katolicki kraj, mówią w nim po angielsku, nie ma wyścigu szczurów, a ludzie zamiast marudzić cieszą się z byle czego i nieustannie uśmiechają – komentuje Kosiński w rozmowie z WP.pl

Ta niezwykła historia, którą mimo wielu trudności udaje się wcielać w życie, jest dowodem na to, że jeśli bardzo czegoś chcemy, jesteśmy w stanie osiągnąć wiele.

O ich pomyśle pisaliśmy już w kwietniu:

Zobacz także

Oto wyspa Palawan, na której można zamieszkać w polskiej osadzie:

RadioZET.pl/strz