Zamknij

Ukraina „odniosła pewne sukcesy”. „Artyleria z Zachodu już robi różnicę”

09.06.2022 10:44
ukraiński żołnierz przy ciężkim sprzęcie
fot. Ukrinform/East News

- Dostarczane Ukrainie przez Zachód systemy artyleryjskie już robią różnicę na froncie, dlatego wyzwolenie znaczących obszarów na południu kraju jest kwestią czasu - ocenił szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim, cytowany przez agencję Reutera.

Wojna w Ukrainie, po nieudanej próbie zajęcia Kijowa przez Rosję, przerodziła się w konflikt pozycyjny. Bitwa o Donbas trwa od początku kwietnia, prowadzone są ciężkie walki, a żadna ze stron nie może pochwalić się sukcesami. Linia frontu przesuwa się co najwyżej o kilka kilometrów.

Ukraina będzie gotowa do przeprowadzenia szerokiej kontrofensywy na przełomie czerwca i lipca – oszacowali ukraińscy przywódcy. Do kraju napływa ciężki sprzęt, który ma umożliwić odzyskanie okupowanych przez Rosję terenów. Pierwsze partie trafiają już na front, gdzie „robią różnicę”.

Zachodnia broń w Ukrainie. „Wyzwolenie terenów to kwestia czasu”

- Ukraińskie wojska odniosły pewne sukcesy w kontratakach w sąsiednim obwodzie chersońskim. (...) Zachodnie systemy artyleryjskie są już obecne na froncie też w naszym regionie - poinformował Witalij Kim.

Szef władz obwodu mikołajowskiego nie wyjaśnił, o jakim konkretnie rodzaju uzbrojenia dostarczonego przez zachodnich sojuszników mówi. Systemy artyleryjskie przekazały między innymi USA i Francja, do Ukrainy trafiły także polskie Kraby. Kontrakt na ich sprzedaż ma być wart około 3 mld zł.

W ocenie Kima wyzwolenie południa kraju wymagać będzie zaangażowania większej liczby żołnierzy, co można osiągnąć dzięki dodatkowej mobilizacji lub przesunięciu części oddziałów z Donbasu, gdzie obecnie toczą się najbardziej intensywne walki.

- W najbliższych miesiącach Rosja będzie poszukiwać prób ataku na Mikołajów i Zaporoże, lecz na razie nie widzimy żadnych przegrupowań ani dużych formacji wojskowych, które mogłyby tego dokonać. Obecnie sprawy toczą się bardzo powoli, jednak sytuacja może się błyskawicznie zmienić - zauważył szef regionalnej administracji.

Położony w południowej części Ukrainy Mikołajów, stolica obwodu mikołajowskiego, liczył przed rosyjską inwazją około 470 tys. mieszkańców. Miasto jest regularnie ostrzeliwane przez siły rosyjskie, lecz nie zostało dotychczas zajęte przez agresora. W ocenie analityków wojskowych opanowanie Mikołajowa miałoby dla Rosji kluczowe znaczenie w przypadku ewentualnego późniejszego natarcia w kierunku Odessy.

RadioZET.pl/PAP

Wojna w Ukrainie na żywo:

C