Zamknij

Ukraina traci kontrolę nad całym obwodem. To będzie kolejny cel Rosji?

04.07.2022 11:08
Kolejny cel Rosji po zajęciu Lisiczańska i całego obwodu ługańskiego
fot. ANATOLII STEPANOV/AFP/East News

Wojska ukraińskie wycofały się z Lisiczańska, który był ostatnim dużym skupiskiem ludności w obwodzie ługańskim pod kontrolą Ukrainy. "Rosja teraz skupi się na zajęciu pozostałej części obwodu donieckiego" - przekazało w poniedziałek Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.

Wojska Ukrainy wycofały się z Lisiczańska, ostatniego dużego ośrodka obwodu ługańskiego, pozostającego do niedzieli pod kontrolą obrońców. Ukraińcom groziło okrążenie – sztab generalny poinformował o odwrocie późnym popołudniem.

Rosyjski resort obrony zameldował prezydentowi Władimirowi Putinowi wykonanie zadania – zajęcie całego obwodu ługańskiego, co dla agresorów jest pełnym "wyzwoleniem tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej" (część samozwańczego pseudopaństwa istniała od 2014 roku, przyp.).

Ukraina traci kontrolę nad obwodem ługańskim. To będzie kolejny cel Rosji?

W ocenie brytyjskiego resortu obrony siły ukraińskie wycofały się z Lisiczańska "prawdopodobnie na przygotowane wcześniej pozycje obronne". "Walki w mieście i wokół niego w obwodzie ługańskim nasiliły się w ciągu ostatniego tygodnia, a siły rosyjskie czyniły stałe postępy. Miasto było ostatnim dużym skupiskiem ludności w obwodzie ługańskim pod kontrolą Ukrainy" – przybliża brytyjski resort obrony.

Brytyjczycy wskazali kolejny cel Rosji w regionie po zajęciu całego obwodu na wschodniej Ukrainie. "Rosja niemal na pewno skupi się teraz na zajęciu obwodu donieckiego, którego duża część pozostaje pod kontrolą sił ukraińskich. Walka o Donbas ma charakter wyniszczający i jest mało prawdopodobne, by to się zmieniło w najbliższych tygodniach" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej. W przypadku obwodu donieckiego Rosjanom chodzi zwłaszcza o dwa miasta – Słowiańsk i Kramatorsk, które były już celami ataków rakietowych.

Szef administracji obwodu ługańskiego Sierhij Hajdaj przekazał agencji Reutera, że wycofanie się obrońców z Lisiczańska odbyło się w sposób planowy i kontrolowany. "Obrońcom miasta groziło okrążenie przez wojska rosyjskie. Pozostawienie pozycji jest złe w sensie wojskowym, ale w utracie Lisiczańska nie ma nic złego. Musimy wygrać wojnę, a nie bitwę o Lisiczańsk" - powiedział Hajdaj. Podkreślił, że utrata miasta jest bolesna, ale "nie jest przegraniem wojny".

RadioZET.pl/Ministry of Defense Twitter/Sierhij Hajdaj Telegram

C