Opiekunka zostawiła dziecko w nagrzanym aucie i poszła do pracy. 2-latka zmarła

24.09.2019 15:02
Opiekunka zostawiła dziecko w nagrzanym aucie i poszła do pracy. 2-latka zmarła
fot. ArtOlympic/Shutterstock

Do niewyobrażalnej tragedii doszło w Nowym Meksyku (USA). Opiekująca się 2-letnią dziewczynką 41-letnia Tammy Brooks zostawiła dziecko w aucie, w pełnym słońcu. Dziecko nie przeżyło.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do dramatu doszło we wtorek, 17 września.

Zobacz także

41-letnia opiekunka Tammy Brooks miała odwieźć dziewczynkę do przedszkola. Zapomniała jednak o tym i pojechała do pracy, zostawiając dziecko w rozgrzanym samochodzie. Niania przypomniała sobie o 2-latce dopiero później i zadzwoniła po pogotowie ratunkowe.

Dziecko zmarła w rozgrzanym samochodzie

Niestety na pomoc było już za późno. Ratownicy medyczni próbowali ratować dziewczynkę. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon dziecka. 2-letnia Zariah zmarła pod wpływem wysokiej temperatury panującej w nagrzanym aucie.

Zobacz także

Prokuratura zarządziła wykonanie sekcji zwłok dziecka. 41-latkę natomiast zatrzymano i osadzono w areszcie. Usłyszała też zarzuty: doprowadzenie do śmierci dziecka.

Ogromna tragedia dotknęła przede wszystkim rodziców 2-latki. Dziewczynka była ich długo wyczekiwanym dzieckiem. Przed jej urodzeniem, mama Zariah kilkukrotnie poroniła.

Zobacz także

RadioZET.pl/ABC News/kvia.com