Zamknij

Były prezydent Francji oskarżony o molestowanie. Ofiarą niemiecka dziennikarka

07.05.2020 12:19
Były prezydent Francji — Valery Giscard d Estaing
fot. Roger Askew/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Były prezydent Francji — Valery Giscard d'Estaing został oskarżony o molestowanie seksualne przez niemiecką dziennikarkę Ann-Kathrin Stracke. Do rzekomego aktu miało dojść w trakcie wywiadu w 2018 roku. Kobieta złożyła doniesienie w tej sprawie do paryskiej prokuratury.

  • W 2018 roku dziennikarka Ann-Kathrin Stracke przeprowadza wywiad z byłym prezydentem Francji. Valery Giscard d'Estaing miał rzekomo dopuścić się molestowania. 
  • Redakcja dziennikarki zbiera zeznania. Operator kamery ocenia zachowanie byłego prezydenta jako "nieodpowiednie".
  • 94-letnie Valery Giscard d'Estaing stwierdza, że nie pamięta wywiadu z dziennikarką.

Według dziennikarki w trakcie wywiadu w Paryżu w grudniu 2018 roku 92-letni wówczas Giscard d'Estaing, były prezydent Francji w latach (1974-1981), położył rękę na jej pośladkach — poinformował dziennik "La Monde" za pośrednictwem swojej strony internetowej.

Valery Giscard d'Estaing oskarżony o molestowanie seksualne

Ann-Kathrin Stracke przeprowadziła wywiad z byłym prezydentem Francji dla niemieckiego nadawcy publicznego WDR z okazji 100. rocznicy urodzin byłego kanclerza Niemiec — Helmuta Schmidtwa. Na koniec wywiadu dziennikarka poprosiła urzędnika o wspólne zdjęcie. To właśnie wtedy miało dojść do molestowania.

Zobacz także

„Próbowałam odepchnąć rękę pana Giscarda d'Estaing, jednak bez powodzenia” – powiedziała dziennikarka dla "Le Monde". „Sytuacja była poniżająca” – dodaje.
Do podobnej sytuacji miało dojść przy powtórzeniu zdjęcia, a także przy pożegnaniu. Wtedy były prezydent miał przyciągnąć dziennikarkę do siebie pocałować i wyszeptać w języku niemieckim, „Traeumen Sie suess”, czyli: niech pani słodko śpi. Rzekomo z objęć polityka dziennikarce pomógł uwolnić się operator kamery.

Reakcja telewizji WDR

Dziennikarka o incydencie w trakcie wywiadu z byłym prezydentem Francji poinformowała redakcje. Zarząd WDR zlecił firmie prawniczej, aby ta zebrała zeznania. Przesłuchano operatora, który potwierdził, że według niego sytuacja była "dziwna", a zachowanie Giscarda d'Estaing ocenił jako "nieodpowiednie".

Zobacz także

Redakcja po zebraniu zeznań, w maju 2019 roku wysłała pismo do Giscarda d'Estaing.

Nie możemy pozwolić, by nasi pracownicy narażeni byli na takie sytuacje, dlatego mamy wielką nadzieję, że takie zachowanie nie powtórzy się w stosunku do żadnej z dziennikarek w przyszłości

- cytuje słowa WDR, dziennik "Le Monde".

Zobacz także

W marcu 2020 roku, niemiecka dziennikarka złożyła doniesienie do prokuratury w Paryżu. "Na początku nie myślałam o złożeniu doniesienia, zwłaszcza że nie miałam pojęcia, jak działa francuski wymiar sprawiedliwości” - przekazała Stracke francuskiemu dziennikowi. Dodała, że zmieniła zdanie po pojawieniu się ruchu #metoo.

Zobacz także

Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” oraz "Le Monde" w tej sprawie skontaktowały się z dyrektorem gabinetu Giscarda d'Estaing, Olivierem Revolem. Przekazał on, że obecnie 94-letni były prezydent "nie pamięta spotkania" z niemiecką dziennikarką. „Gdyby to, co mu zarzucano, było prawdą, byłoby mu oczywiście przykro, ale niczego nie pamięta” - dodał Revol cytowany przez „Le Monde”.

RadioZET.pl/PAP