Tusk ostro krytykowany na Wyspach. „Diabelski euromaniak”, „arogancki łobuz”

Redakcja
06.02.2019 18:52
Tusk ostro krytykowany na Wyspach. „Diabelski euromaniak”, „arogancki łobuz”
fot. AP

Rzecznik brytyjskiej premier Theresy May skrytykował w środę wypowiedź przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska o "specjalnym miejscu w piekle" dla zwolenników brexitu, którzy nie mają planu wyjścia ze Wspólnoty.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"To pytanie do Tuska, czy uważa użycie takiego języka za pomocne" - powiedział rzecznik. Dodał, że "zdaje sobie sprawę z tego, że ciężko było się tego dzisiaj dowiedzieć, bo (Tusk) nie odpowiedział na żadne pytania" na konferencji prasowej w Brukseli.

Zobacz także

Na zakończenie wspólnej konferencji z irlandzkim premierem Leo Varadkarem Donald Tusk oświadczył, że "zastanawiał się, jak wygląda specjalne miejsce w piekle dla tych, którzy promowali brexit bez nawet szkicu planu tego, jak go bezpiecznie przeprowadzić".

Telewizyjne mikrofony wyłapały, jak Varadkar ostrzegł go, że brytyjskie media będą go krytykowały za tę wypowiedź, na co były polski premier odparł: "Tak, wiem". "Ale ja wiem, że masz rację" - odparł szef irlandzkiego rządu.

Słowa przewodniczącego Rady Europejskiej wywołały jednak ostrą krytykę ze strony przedstawicieli wielu brytyjskich ugrupowań politycznych.

Zobacz także

Brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Javid skwitował jego wypowiedź na Twitterze krótkim wpisem: "Nie na miejscu".

Z kolei szefowa klubu parlamentarnego Partii Konserwatywnej Andrea Leadsom oceniła, że "ten mężczyzna nie ma manier; to ekstremalnie godna pożałowania i absolutnie niepomocna (wypowiedź)". W późniejszym ostrzejszym komentarzu określiła komentarz Tuska jako "całkiem nieakceptowalny i haniebny".

Poseł Partii Konserwatywnej Nick Boles napisał na Twitterze, że Tusk "perfekcyjnie uosobił powody, dla których uważam, że Wielka Brytania nie mogłaby pozostać członkiem Unii Europejskiej". "Musimy wyjść, z porozumieniem, jak najszybciej" - dodał.

Również krytyczna była liderka północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) Arlene Foster, której ugrupowanie wspiera mniejszościowy rząd premier May. Podkreśliła, że wypowiedź szefa RE była "celowo prowokacyjna" i "okazująca brak szacunku dla tych z nas, którzy zagłosowali za wyjściem z Unii Europejskiej". "Ewidentnie po stronie Brukseli rośnie presja" - oceniła.

Tusk wzywa do protestów? „Kłamstwo organizowane przez władzę to forma przemocy”

Rzecznik DUP ds. brexitu Sammy Wilson poszedł o krok dalej i określił Tuska "diabelskim euromaniakiem", który "robi co może, aby Wielka Brytania pozostała związana łańcuchami unijnej biurokracji".

Jeden z liderów kampanii za wyjściem z Unii Europejskiej i były przewodniczący eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) Nigel Farage zareagował na Twitterze na wypowiedź Tuska, pisząc, że "po brexicie będziemy wolni od niewybieralnych, aroganckich łobuzów takich jak Ty i sami będziemy rządzić się w naszym kraju". "Dla mnie to brzmi jak raj" - dodał.

RadioZET.pl/PAP/BM