Franciszek o "potworności w obrębie Kościoła" na zakończenie szczytu ws. pedofilii

Redakcja
24.02.2019 11:14
Watykan. Zakończenie szczytu w sprawie pedofilii w Kościele. Papież Franciszek
fot. PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Papież Franciszek oświadczył na zakończenie szczytu w Watykanie na temat ochrony nieletnich, że pedofilia jest zjawiskiem rozpowszechnionym we wszystkich kulturach i społeczeństwach. Ale to, dodał, "nie umniejsza jej potworności" w Kościele.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Po mszy zamykającej czterodniowe spotkanie przewodniczących episkopatów świata Franciszek powiedział: - Nasza praca doprowadziła nas do uznania po raz kolejny, że powaga plagi nadużyć seksualnych wobec nieletnich jest niestety zjawiskiem rozpowszechnionym historycznie we wszystkich kulturach i społeczeństwach.

- Dopiero w okresie stosunkowo niedawnym stała się ona przedmiotem systematycznych badań, dzięki zmianie wrażliwości opinii publicznej odnośnie problemu w przeszłości uznawanego za tabu - dodał.

Zobacz także

Biskupi biorą odpowiedzialność za pedofilię w Kościele

Papież podkreślił: - Przywodzi mi to na myśl także okrutną praktykę religijną, rozpowszechnioną w przeszłości w niektórych kulturach, by składać ludzi - często dzieci - jako ofiary w obrzędach pogańskich.

Zaznaczył, że także obecnie dostępne statystyki na temat nadużyć seksualnych wobec nieletnich, sporządzone przez różne organizacje i organy państwowe i międzynarodowe, w tym WHO, UNICEF, Interpol, Europol, "nie ukazują prawdziwej skali zjawiska, często niedocenianego, głównie dlatego, że wiele przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich nie jest zgłaszanych, w szczególności tych bardzo licznych popełnionych w środowisku rodzinnym".

Zobacz także

- Trzeba powiedzieć jasno: powszechność tej plagi, potwierdzając jej powagę w naszych społeczeństwach, nie umniejsza jej potworności w obrębie Kościoła - oświadczył Franciszek.

Przy okazji zakończenia szczytu metropolita australijskiego Brisbane przyznał: - Były momenty, w których uważaliśmy ofiary za wrogów, nie miłowaliśmy ich, nie błogosławiliśmy ich. W tym sensie byliśmy swoimi najgorszymi wrogami.

- Czasem woleliśmy obojętność człowieka i pragnienie ochrony reputacji Kościoła i naszej. Okazaliśmy bardzo mało miłosierdzia i dlatego otrzymujemy to samo - dodał australijski hierarcha.

Abp Coleridge podkreślił: - Nie pozostaniemy bezkarni. Karę już otrzymaliśmy.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD