Tysiące ludzi na demonstracji przeciw Orbanowi. "Jeśli nic nie zrobimy, nic się nie zmieni"

Redakcja
21.04.2018 22:03
Budapeszt
fot. PAP/EPA

Dziesiątki tysięcy Węgrów wzięły w sobotę udział w demonstracji na rzecz demokracji w Budapeszcie, zorganizowanej przez internet pod hasłem „My jesteśmy większością”. Mówcy apelowali o pomaganie organizacjom pozarządowym.

Uczestnicy demonstracji zebrali się na pl. Kossutha przed parlamentem i przeszli ulicami Budapesztu do ul. Wolnej Prasy. Skandowano „Nie pozwolimy!” i „Viktator”. Niesiono transparenty z napisami  "„Jeśli nic nie zrobimy, nic się nie zmieni”" albo "„Stop Orban"”.

Czy będą kolejne demonstracje

W przemówieniach nawiązywano do rządowego pakietu ustaw antyterrorystycznych nazwanego „Stop Soros”. Przewidziano z nim m.in. dla wspierających migrację organizacji otrzymujących środki z zagranicy opłatę wynoszącą 25 proc. zagranicznego wsparcia. Pakiet może zostać przyjęty już w maju.

Przed demonstracją organizatorzy napisali też w poście na Facebooku, że media rządowe przeobraziły się w „maszynę propagandową” premiera Viktora Orbana i że trzeba uwolnić media publiczne od kontroli Fideszu. „Musimy też walczyć o nową, sprawiedliwą i uczciwą ordynację wyborczą i zbadanie przypadków korupcji” – podkreślali.

Na koniec demonstracji zebrani unieśli świecące ekrany telefonów komórkowych na znak, że chcą, by opozycja się zjednoczył a.Organizatorzy wezwali także do kolejnego protestu 9 maja, dzień po zebraniu się po raz pierwszy nowego parlamentu węgierskiego.

Protesty po wyborach

Była to już druga wielka demonstracja antyrządowa po wyborach parlamentarnych 8 kwietnia, w których koalicja rządząca Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) uzyskała większość 2/3 mandatów w parlamencie.

Zobacz także

W wyborach 8 kwietnia koalicja Fidesz-KDNP zdobyła 133 mandaty w 199-osobowym parlamencie, nacjonalistyczny Jobbik 26 mandatów, a koalicja Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) i partii Dialog 20 mandatów. Oprócz tego w nowym parlamencie znajdzie się dziewięciu przedstawicieli Koalicji Demokratycznej (DK) byłego premiera Ferenca Gyurcsanya, ośmiu - partii Polityka Może Być Inna (LMP), jeden przedstawiciel partii Razem, który wygrał w jednoosobowym okręgu wyborczym, jeden narodowości niemieckiej i jeden poseł niezależny.

RadioZET.pl/PAP/MP