Wenecja pod wodą
  • mid-epa07992672_2
  • mid-epa07992690
  • mid-epa07990607
  • 14 Zobacz
fot. AP/Associated Press/East News

Wenecja pod wodą. Wielka fala może zalać 70 proc. miasta

15.11.2019 08:59
Wenecja pod wodą
  • mid-epa07992672_2
  • mid-epa07992690
  • mid-epa07990607
  • 14 Zobacz
fot. AP/Associated Press/East News

Powódź w Wenecji wymyka się spod kontroli. Sytuacja w zalanym mieście robi się coraz poważniejsza. Władze ogłosiły najwyższy, czerwony alert pogodowy, bo wkrótce do miasta ma nadejść wysoka fala.

Wenecja pod wodą jest już teraz, ale najgorsze dopiero przed nią. W nocy z czwartku na piątek poziom tzw. acqua alta wyniósł około metra, ale jeszcze dziś przed południem ma wzrosnąć o kolejne 50 centymetrów. To m.in. przez silny wiatr scirocco, któremu przez kilka dni mają towarzyszyć ulewy.

Prognozowany poziom 150 centymetrów oznacza, że pod wodą znajdzie się 70 proc. obszaru miasta, co dodatkowo skomplikuje skrajnie trudną sytuację po największej od ponad pół wieku powodzi. Włoski rząd wprowadził w Wenecji w czwartek stan kryzysowy. Już teraz straty szacuje się na setki milionów euro.

Zobacz także

Wenecja tonie. 90 proc. sklepów zalanych

Co wysoka woda oznacza dla mieszkańców zalanej Wenecji? W dniach usuwania szkód po żywiole wenecjanie zmagają się z trudnościami codziennego życia, bo zamkniętych jest wiele zalanych sklepów. Mówi się, że woda dotknęła aż 90 proc. z nich.

Problemy są też z dostawami niektórych artykułów żywnościowych. Kolejny dzień z rzędu zamknięte będą wszystkie szkoły. Zalany jest nadal Plac Świętego Marka.

Dziennik „Corriere della Sera” przytacza w piątek opinie ekspertów, którzy podkreślają, że największym wrogiem architektonicznego dziedzictwa Wenecji jest znacznie bardziej słona tym razem niż zwykle wdzierająca się do miasta woda morska, która może spowodować gigantyczne szkody, niszcząc przede wszystkim wielowiekowe marmury zarówno w bazylice św. Marka, jak i w wielu zabytkach. Rekordowo wysoka zawartość soli w wodzie, w której zanurzone są fundamenty, kolumny, balustrady, posągi i inne fragmenty architektury może okazać się straszliwym zagrożeniem dla nich i spowodować, że „postarzeją się w błyskawicznym tempie” – twierdzą konserwatorzy zabytków i historycy sztuki.

Powódź w Wenecji a turystyka

Patriarcha Wenecji, arcybiskup Francesco Moraglia, powiedział Radiu Watykańskiemu, że nie może być ona tylko „miastem dla turystów”, ale przede wszystkim powinna być miastem dla jego mieszkańców.

Musimy przemyśleć sprawę turystyki. Nie chcemy nikogo wykluczać i zamykać przed kimkolwiek bram miasta. Jednak 28 milionów turystów rocznie na tym delikatnym i kruchym obszarze to za wiele

– dodał metropolita. Obecna powódź nie zatrzymała jednak masowego napływu turystów do Wenecji.

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: Wenecja zalana. Czy jest bezpiecznie dla turystów i jak często występują powodzie?