Wenecja stoi w wodzie. Mieszkańcy w strachu liczą straty

18.11.2019 21:34
Wenecja pod wodą
fot. Rex Features/East News

Wenecja pod wodą jest od kilku dni. W ciągu tygodnia została zalana trzykrotnie, ale w poniedziałek jej mieszkańcy powoli wracają do normalnego życia. W mieście można znów kupić świeży chleb, którego brakowało w czasie powodzi. Trwa liczenie strat i wielkie sprzątanie.

Wenecja wciąż jeszcze nie uporała się z powodzią, ale w poniedziałek sytuacja zdaje się poprawiać. Powrót do codziennego życia w historycznym centrum miasta i na okolicznych wyspach jest bardzo trudny, bo zniszczenia po trzech falach przypływu są ogromne. Władze szacują je obecnie na ponad miliard euro.

EN_01402208_0057
fot. Alessandro Rota/SPUTNIK Russia/East News

Wenecja po powodzi wraca do życia

Trwa znów wypiek chleba. Piece wyłączono lub uległy awarii, gdy miasto było zalane. Większość z nich, po tym, jak znalazły się w wodzie, wymagało napraw, które przeprowadzono w poniedziałek rano.

mid-epa08003871
fot. PAP/EPA/Andrea Merola

Działalność wznawia powoli teatr La Fenice, który także ucierpiał w rezultacie tzw. acqua alta. Trwa tam wyścig z czasem, ponieważ na niedzielę zapowiedziano premierę opery "Don Carlos" Giuseppe Verdiego z okazji otwarcia nowego sezonu. Ostatnia próba odbyła się tam 12 listopada, tuż przed nadejściem wielkiej wody.

EN_01402208_0052
fot. Rex Features/East News

Trwa mobilizacja i inicjatywy solidarności, by pomóc mieszkańcom Wenecji i wesprzeć kosztowną odnowę zniszczonych zabytków. Ambasada Włoch w Rosji poinformowała, że w ciągu niespełna doby otrzymała od różnych osób i instytucji deklarację przekazania na ten cel miliona euro.

Wcześniej szef MSZ Włoch Luigi Di Maio informował, że do wszystkich ambasad na świecie zaapeluje o przygotowanie inicjatyw na rzecz Wenecji.

EN_01402891_1320
fot. AP/Associated Press/East News

Powódź w Wenecji przechodzi do historii jako zjawisko nienotowane od 1872 roku. Po raz pierwszy od prawie 150 lat w jednym roku poziom przypływu przekroczył dwa razy w ciągu jednego tygodnia 150 centymetrów. Plac świętego Marka nadal jest zalany, a w całym mieście tam, gdzie woda opada lub już została wypompowana, trwa wielkie sprzątanie.

Spontanicznie mobilizuje się młodzież, która dotąd uczestniczyła w strajkach klimatycznych. Grupy, nazywane "Aniołami acqua alta" pomagają w sprzątaniu i usuwaniu szkód w sklepach, bibliotekach i szkołach, a także w kościołach. Ratują książki i dokumenty w archiwach, suszą je i czyszczą. 

RadioZET.pl/PAP