Zamknij

Rzucił butelką i zmiażdżył twarz młodej kobiecie. Policja publikuje nagranie

16.02.2020 22:23
Rzucił butelką i zmiażdżył twarz młodej kobiecie. Policja publikuje nagranie
fot. Taras Verkhovynets/Shutterstock

Przerażające zdarzenie miało miejsce w kwietniu ubiegłego roku – pisze „The Daily Mail”. 23-letnia Cheyenne Mottishaw stałą ze znajomymi w kolejce do klubu, gdy nagle jeden z mężczyzn wyrzuconych przez ochronę rzucił butelkę wina, a ta trafiła 23-latkęprosto w twarz. Cios był tak silny, że praktycznie „zmiażdżył” twarz kobiety. Znajomi 23-latki na początku myśleli, że ich koleżanka nie żyje. Policja opublikowała nagranie spod lokalu, na któym widać całe zajście.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

23-letnia Cheyenne Mottishaw wybrała się wraz z grupą znajomych do klubu w South Yorkshire, w Wielkiej Brytanii – czytamy w "The Daily Mail". W pewnej chwili ochrona wyrzuciła z lokalu mężczyznę, który zachowywał się agresywnie i stanowił niebezpieczeństwo dla innych klientów klubu. Kiedy ochroniarze starali się unieszodliwić agresora, ten w ostatniej chwili rzucił z wściekłości butelkę wina.

Zobacz także

Butelka rozbiła się na twarzy 23-latki, praktycznie miażdżąc jej szczękę.

Zmiażdżone zęby, nerwy na wierzchu i złamana szczęka

Kobieta w wyniku ciosu miała całkowicie złamaną szczękę a przednie zęby uległy zmiażdżeniu – pisze "The Daily Mail". Jak podają zagraniczne portale, uderzenie było tak silne, że nerwy przednich zębów wyszły na wierzch. Okaleczona 23-latka została karetką przewieziona do szpitala.

Zobacz także

Brytyjka została poddana natychmiastowej operacji chirurgicznej. Przez dłuższy czas kobieta nie mogła jeść – pożywienie dostarczono jej przez kroplówkę, w płynie. Ponadto dopiero po roku Mottishaw zaczęła znów pracować i wychodzić z domu. Jednak długi proces gojenia się ran i powrotu do dawnych sił fizycznych nie był jedynym problemem. Młoda kobieta wciąż boryka się ze zdrowiem psychicznym, ponieważ nie czuje się bezpiecznie. Policji dotąd nie udało się namierzyć sprawcy jej cierpienia. Teraz funkcjonariusze opublikowali film z miejsca zdarzenia. Publikacja nagrania z monitoringu ma pomóc ustalić dane mężczyzny i zatrzymać go.

Zobacz także

Leżałam na podłodze i nie odpowiadałam. Moi przyjaciele powiedzieli mi później, że myśleli, że nie żyję. Ból był nie do zniesienia, nie jadłam przez wiele dni

Cheyenne Mottishaw, dailymail.co.uk

 

RadioZET.pl/DailyMial/TheSun