35-latka zamordowała swoich synów. Ze znajomym planowali zabić też resztę dzieci

04.11.2019 22:11
35-latka zamordowała swoich synów. Ze znajomym planowali zabić też resztę dzieci
fot. carl ballou/Shutterstock

Wielką Brytanią wstrząsnęła potworna zbrodnia, której na swoich nastoletnich synach dokonała 35-letnia Angielka wraz ze swoim krewnym Para zabiła dwóch chłopców i planowała także morderstwo pozostałych dzieci. O koszmarze, który rozgrywał się w domu 35-latki, opowiedział brytyjskim mediom brat morderczyni.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

35-letnia obywatelka Wielkiej Brytanii Sarah Barrass i jej krewny Brandon Machin zamordowali dwójkę dzieci Barras. Kobieta i mężczyzna udusili 13- i 14-latka po tym, jak nie udało im się ich otruć. Para planowała również morderstwo pozostałej szóstki dzieci 35-latki. Do makabrycznego zabójstwa doszło 24 maja bieżącego roku. 12 listopada Barras i Machin mają usłyszeć wyrok.

Po dokonaniu straszliwej zbrodni, najprawdopodobniej ktoś z sąsiadów – zaniepokojony odgłosami, dochodzącymi z domu Barrass – wezwał policję. Funkcjonariusze wtargnęli do domu i znaleźli nastolatków w bardzo ciężkim stanie. Chłopcy zostali przetransportowani do szpitala, gdzie zmarli kilkanaście minut później.

Zobacz także

Brat morderczyni wielokrotnie ostrzegał opiekę społeczną

Jak informuje m.in. „Daily Mail”, w ostatnich dniach o kulisach tego, co działo się w domu morderczyni, opowiedział jej brat.

Mężczyzna stwierdził, że wcześniej służby miały szansę zatrzymania kobiety. Jak relacjonował, w przeciągu ostatnich 10 lat wielokrotnie informował opiekę społeczną o aktach agresji i przemocy, jakiej doświadczali z rąk 35-latki i jej znajomego jego bratankowie.

Zobacz także

Mówił m.in., że za każdym razem dzwonił do oddziału opieki społecznej w tej sprawie i prosił o zdecydowaną interwencją. Ostrzegał, że jego bratankom grozi niebezpieczeństwo, które może skończyć się dramatem. Jak wynika z jego relacji, pracownicy za każdym razem zapewniali go, że jego zgłoszenie zostanie wzięte pod uwagę, jednak – jak twierdzi mężczyzna – tak się nie stało. Zdaniem brata morderczyni, tej wielkiej tragedii można było uniknąć.

Zobacz także

Barrass i Machin przyznali się do wszystkich zarzucanych im czynów – czyli do uduszenia dwójki małoletnich dzieci Barrass i planowania zabójstwa pozostałych. Najprawdopodobniej resztę swojego życia spędzą w więzieniu.

 

RadioZET.pl/Daily Mail