Zamknij

Londyn. Dwie Polski zaatakowane młotkiem na ulicy

Redakcja
20.08.2018 21:03
Wielka Brytania. Dwie Polki zaatakowane młotkiem na ulicy
fot. The Sun/London News Pictures

Brutalna napaść na dwie Polski w południowo-wschodnim Londynie. Matka i córka został zaatakowane przez sprawcę młotkiem na ulicy. Ciężko ranne kobiety trafiły do szpitala ich stan jest krytyczny.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak podaje brytyjska bulwarówka "The Sun", do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę 19 sierpnia około godz. 12:10 czasu lokalnego (13:10 czasu polskiego) na ulicy Adderley Gardens w dzielnicy New Eltham w południowo-wschodniej części angielskiej stolicy.

30-letnia Anna G. i jej 64-letnia matka na ulicy zostały zaatakowane przez sprawcę młotkiem.

Zobacz także

Najpierw mężczyzna miał uderzyć starszą kobietę której na pomoc ruszyła córka. Zdaniem relacji świadków, których cytuje gazeta, atakujący "spokojnie zadawał ciosy" swoim ofiarom w twarz i głowę.

Osoby, które widziały brutalną napaść, opisywały ją jako "przerażającą". - Jedna z kobiet dławiła się własną krwią, dlatego postawiliśmy ją w pozycji siedzącej - relacjonowała jedna z mieszkanek tej części Londynu.

Sprawca po krwawym ataku miał odjechać z miejsca zdarzenia rowerem. Dwie Polki z ciężkimi obrażeniami trafiły do szpitala. Obie są w stanie krytycznym i walczą o życie.

Zobacz także

Londyńskiej policji udało się zatrzymać sprawcę napaści. Okazał się nim 27-letni Joe X. Aresztowano go po sygnale od jednej z mieszkanek, która śledziła mężczyznę przez 4 kilometry.

Aresztowany mieszkał w okolicy, gdzie zaatakował dwie Polki. Służby dodały, że mężczyzna miał problemy psychiczne i podczas pościgu za nim prosiła mieszkańców, aby nie zbliżali się do niego w razie spotkania.

Napastnik prawdopodobnie nie był znany Polkom, choć - jak ustalili dziennikarze - mieszkał przy tej samej ulicy.

27-latkowi postawiono zarzuty usiłowania zabójstwa.

W poniedziałek rano tożsamość jednej z Polek została potwierdzona przez jej pracodawcę. Firma podkreśliła w oświadczeniu, że jest "ekstremalnie zszokowana i zasmucona tym bezsensownym atakiem", prosząc jednocześnie o uszanowanie prywatności poszkodowanej rodziny i zapewniając, że udzieli jej wszelkiego niezbędnego wsparcia.
Polskie służby konsularne w Londynie są w kontakcie z bliskimi rannych kobiet, a także z oficerami prowadzącymi śledztwo.

Zobacz także

RadioZET.pl/The Sun/PAP/PTD