Zamknij

Dziecko wypadło z rozpędzonej kolejki. Jego stan jest krytyczny

Redakcja
01.06.2019 20:21
Dziecko wypadło z rozpędzonej kolejki. Jego stan jest krytyczny
fot. liewluck/shutterstock/ Zdjęcie ilustracyjne

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, w parku rozrywki Lightwater Valley, w hrabstwie Norht Yorkshire. 7-letni chłopiec wypadł z rozpędzonej kolejki górskiej. Spadł na ziemię z wysokości 6 metrów.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O sprawie napisał m.in. polski portal o2.pl.

Zobacz także

Na początku wydawało się, że dziecku nic się nie stało. Dopiero dziś policja poinformowała o ciężkim stanie chłopca. Dziecko zostało poddane szczegółowym badaniom i okazało się, że ma obrażenia, które nie były widoczne na pierwszy rzut oka.

Park zabaw Lightwater Valley wydał specjalne oświadczenie, w którym podkreślono, że zarząd całej placówki jest "zdruzgotany” wiadomością o wypadku 7-latka.

Według relacji świadków, chłopiec siedział w wagoniku z młodą kobietą, która prawdopodobnie była jego matką. W pewnym momencie wagon podjechał do zamocowanej naprzeciwko budki fotograficznej. 7-latek miał wówczas za bardzo się wychylić i wypaść.

Zobacz także

Dziecko, spadając uchwyciło się barierek. Jednak po chwili uderzyło twarzą o ziemię.

Dziecko przetransportowano śmigłowcem do szpitala

Na miejsce wezwany został helikopter pogotowia ratowniczego, który zabrał chłopca do pobliskiego szpitala.

Dosłownie kilka chwil po zdarzeniu, świadkowie korzystający z tej samej kolejki zaczęli krzyczeć do operatora, by wyłączył maszynę. Mężczyzna dopiero kilkanaście sekund po fakcie zdał sobie sprawę, że doszło do dramatu.

Zobacz także

To kolejny taki wypadek

Kilkanaście lat wcześniej, na tej samej kolejce miał miejsce podobny wypadek. W wyniku zderzenia dwóch wagoników zginęła 20-letnia Gemma Savage.

Zobacz także

- To niewiarygodne, że stało się to podczas tej samej jazdy, 18 lat później. Dlaczego nie zamknięto kolejki? Nie wiedzieliśmy, że ona nadal działa. Powinna zostać zamknięta na stałe. Najwyższy czas, aby cały park został zamknięty. Czuliśmy się wtedy bezsilni i teraz też czujemy bezsilność. Kierujemy modlitwy do rodziny tego małego chłopca i mamy nadzieję, że w pełni wyzdrowieje - mówiła w rozmowie z BBC Linda Savage, jej matka, komentując przerażającą sytuacji z czwartku.

Obecnie śledczy sprawdzają, jakie były dokładne okoliczności i przyczyny wypadku. Sprawdzą również kolejkę pod kątem wymogów bezpieczeństwa.

RadioZET/o2.pl