Otruty nowiczokiem Brytyjczyk opowiedział, jak doszło do tragedii

Redakcja
24.07.2018 21:11
Wielka Brytania. Kulisy otrucia pary Brytyjczyków środkiem nowiczok
fot. AP Photo/Matt Dunham/East News

Charlie Rowley, który cudem uniknął śmierci po otruciu środkiem nowiczok, opowiedział dziennikarzom o okolicznościach tragicznego zdarzenia. Jego partnerka nie przeżyła po tym, jak zaaplikowała sobie znalezione przez mężczyznę perfumy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O szczegółach tragicznego zdarzenia Brytyjczyk opowiedział w wywiadzie dla ITV News.

Charlie Rowley powiedział, że pewnego dnia na ulicy znalazł zapieczętowane pudełko, w którym znajdowała się buteleczka perfum. Fakt, że pakunek wyglądał na nieotwierany wzbudził zaufanie mężczyzny. Trzymał perfumy w swoim domu w Amesbury, aby w końcu podarować kosmetyk swojej partnerce Dawn Sturgess.

Zobacz także

Mężczyzna tłumaczył, że po odpakowaniu perfum i zaaplikowaniu ich na nadgarstki partnerki, kobieta od razu gorzej się poczuła. - W ciągu kwadrans Dawn powiedziała, że boli ją głowa i spytała się mnie czy mam pastylki na ból głowy - mówił Rowley.

Kobieta coraz gorzej się czuła. Brytyjczyk w końcu znalazł swoją dziewczynę w łazience w bardzo złym stanie. Niedługo potem on sam zaczął mieć podobne objawy.

Mężczyzna wspominał dziennikarzom, że nie pamięta momentu kiedy gorzej się poczuł. Dopiero znajomi zauważyli, jak potyka się i piana wydobywa się z jego ust. Mężczyzna trafił do szpitala 30 czerwca, kilka godzin po swojej partnerce. Rowley w śpiączce spędził kilka tygodni w szpitalu.

Dopiero, gdy się obudził, usłyszał brutalną prawdę. Jego 44-letnia partnerka Dawn Sturgess zmarła dzień po tym, jak została otruta środkiem nowiczok znajdującym się w znalezionej przez mężczyznę butelce. Kobieta osierociła trójkę dzieci.

Zobacz także

Nowiczok to środek chemiczny rosyjskiej produkcji, który w marcu został wykorzystany do próby zabicia Siergieja Skripala, byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i współpracownika wywiadu brytyjskiego, oraz jego córki Julii. Dzięki wysiłkowi brytyjskich lekarzy udało się ich uratować dwójkę Rosjan.

Rowley w wywiadzie mówił, że przed przekazaniem znalezionych perfum kobiecie część cieczy wylała mu się na ręce. Jego zdaniem płyn z butelki był "oleisty i nie wydawał żadnej woni zapachowej". Dodał, że szybko umył ręce zmywając z siebie nieznaną substancję.

Otruty Brytyjczyk podkreślił, że po kilku tygodniach spędzonych w śpiączce wymaga rehabilitacji, szczególnie u mięśni nóg.

O próbę zabicia Skripalów władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach między Londynem i Moskwą. Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw.

Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, że zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.

Zobacz także

RadioZET.pl/ITV News/PAP/PTD