Zamknij

Pijany policjant zaatakował Polaka na Wyspach. Domagał się... ''mówienia po angielsku''

Redakcja
31.05.2018 21:00
Police

Brytyjska policja hrabstwa Humberside zdecydowała w czwartek o dyscyplinarnym zwolnieniu funkcjonariusza, który poza służbą i pod wpływem alkoholu obraził polskiego ochroniarza w mieście Hull, grożąc mu i mówiąc o Polakach, że "wkrótce będą wyrzuceni" z kraju.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W trakcie dwudniowego wysłuchania komisja dyscyplinarna ustaliła m.in., że podczas prywatnego wyjścia funkcjonariusz wypił ponad dziesięć pint (5,5 litra) piwa i zaatakował słownie Polaka, który odmówił mu wejścia do baru ze względu na to, że policjant był nietrzeźwy.

Funkcjonariusz m.in. domagał się, żeby Polak "mówił po angielsku", i przedrzeźniał jego akcent, a także mówił: "mam nadzieję, że wkrótce wszyscy będziecie wyrzuceni". Po chwili wrócił i groził uderzeniem mężczyzny w głowę.

W postępowaniu wzięto jednak pod uwagę problemy osobiste policjanta i to, że jego zachowanie feralnej nocy "nie było dla niego typowe", o czym zaświadczył także Polak, który z nim pracował.

Zobacz także

Funkcjonariusz przeprosił za swoje postępowanie i przyznał się do dalece nieodpowiedniego zachowania, ale zaprzeczył, jakoby jego wypowiedź miała intencjonalnie charakter rasistowski czy antypolski.

Komisja dyscyplinarna zdecydowała, że zwolnienie policjanta to "jedyne odpowiednie rozwiązanie", dodając, że jego postępowanie było sprzeczne z obowiązkami policji w ramach walki z antyspołecznym zachowaniem i przestępstwami z nienawiści na tle narodowościowym.

RadioZET.pl/PAP/DG