Zamknij

Zabiła pedofila, który wykorzystał jej syna. "Każda matka by tak postąpiła"

26.07.2021 14:09
Zabiła pedofila, który wykorzystał jej syna. Nie żałuje
fot. Leue, Holger/Travel Collection/East News

38-letnia Sarah Sands odsiedziała cztery lata w więzieniu za zabójstwo 77-latka, który miał wykorzystać jej nastoletniego syna. Jak przyznała w rozmowie z brytyjskimi mediami, nie żałuje swojego czynu. – Byłam zdesperowaną matką – powiedziała w "The Sun".

Do zabójstwa pedofila doszło w 2014 roku. Z nożem na mężczyznę rzuciła się 38-latka, której nastoletni syn przyznał, że był seksualnie wykorzystany przez Michaela Pleasteda.

Czytamy, że wcześniej kobieta wielokrotnie interweniowała u władz o eksmitowanie 77-latka. Mężczyzna fałszował nawet swoje dane, by nie wychwycił go tzw. rejestr pedofilów.

Zadźgała pedofila, który wykorzystał jej 12-letniego syna. "Nikogo więcej nie skrzywdzi"

Niestety, bezczynność władz przyczyniła się do tragedii. Po miesiącach od molestowania 12-letni wówczas chłopiec opowiedział mamie całą historię. Senior poprosił chłopca, by ten zaczął pomagać mu w pracy w sklepie, w której działał jako wolontariusz. Matka zgodziła się, nie wiedziała jeszcze, że 77-latek jest maskującym się pedofilem.

Gdy jesienią 2014 roku syn opowiedział jej traumatyczną historię, postanowiła rozprawić się z 77-latkiem. Wiedziała już wówczas, że molestował innych chłopców z osiedla. – Zastałam go wyrywającego włosy, trzęsącego się i płaczącego w naszym domu. Ciągle powtarzał: powinienem był ci powiedzieć wcześniej – powiedziała w rozmowie z "The Sun".

W 2015 roku kobieta została oczyszczona z zarzutu morderstwa i skazana za nieumyślne spowodowanie śmierci na siedem lat więzienia. Wyszła warunkowo po czterech latach, a dopiero teraz zdecydowała się na ujawnienie gorzkiej prawdy. Sands przyznała, że niczego nie żałuje i w obronie dziecka zrobiłaby dziś podobnie. - Nie jestem z tego dumna, ale teraz przynajmniej wiem, że ten człowiek nikogo więcej już nie skrzywdzi. Wiem, że to co zrobiłam, było złe. Ale nigdy temu nie zaprzeczałam i poddałam się karzę. Nigdy więcej bym nie zabiła, nie postrzegam się jako przestępca – powiedziała tabloidowi. Co ciekawe, dopiero podczas procesu w 2015 roku kraj obiegła szokująca, pedofilska przeszłość 77-latka, który wymykał się tamtejszemu wymiarowi sprawiedliwości.

RadioZET.pl/The Sun/Daily Mail