Zamknij

Władimir Putin potrzebuje pomocy Białorusi. Łukaszenka podjął decyzję?

30.09.2022 10:44

"Białoruś może pomóc Rosji z zakwaterowaniem i szkoleniem jednostek tworzonych w wyniku mobilizacji, ale wciąż jest mało prawdopodobne, by sama bezpośrednio włączyła się do wojny przeciwko Ukrainie" – ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Think tank uważa, że udział w wojnie niósłby zbyt duże zagrożenie dla władzy Alaksandra Łukaszenki.

putin łukaszenka
fot. PAP/ EPA

Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) informował, że Białoruś przygotowuje się do zakwaterowania 20 tys. rosyjskich poborowych w istniejących domach, magazynach i opuszczonych budynkach rolniczych. Pojawiły się też doniesienia o pracach inżynieryjnych na lotnisku Łuniniec na Białorusi, w pobliżu granicy z Ukrainą, oraz wysłaniu rosyjskich samolotów Su-30 na lotnisko w Baranowiczach.

"Te informacje mogą wskazywać, że Rosja chce wykorzystać białoruską infrastrukturę, by trzymać tam i potencjalnie szkolić nowo zmobilizowane rosyjskie wojska, ale pozostaje nadzwyczaj nieprawdopodobne, aby świadczyło to o zbliżającym się bezpośrednim udziale Białorusi w wojnie po stronie Rosji" – ocenia ISW.

Putin włączy Białoruś do wojny przeciwko Ukrainie?

"Ukraiński sztab generalny przekazał, że nie ma oznak, iż Rosja formuje grupę uderzeniową mającą zaatakować północną część Ukrainy. To z kolei sugeruje, że mimo doniesień o gromadzeniu żołnierzy i sprzętu rosyjskie wojska raczej nie użyją Białorusi jako miejsca do prowadzenia ataków lądowych przeciwko Ukrainie" – twierdzi think tank.

ZOBACZ TAKŻE: "Ryzyko użycia przez Putina broni atomowej bardzo duże"

ISW oceniał wcześniej, że włączenie się Białorusi do wojny niosłoby ze sobą zbyt wysokie koszty wewnętrzne dla przywódcy tego kraju Aleksandra Łukaszenki. Według think tanku Rosja nie jest tymczasem zdolna do stworzenia lądowych sił uderzeniowych w Białorusi z istniejących jednostek w krótkim czasie.

W najnowszym raporcie ISW zaznacza, że Kreml w dalszym ciągu narusza ogłoszone przez siebie zasady "częściowej mobilizacji". Według badań niezależnego Centrum Lewady połowa ankietowanych w Rosji wyraża niepokój z powodu mobilizacji, ale poparcie dla działań rosyjskiego wojska spadło od sierpnia tylko nieznacznie, do 44 proc.

Mobilizacja w Rosji. "Wysyłają na front nowych żołnierzy"

Tymczasem na froncie siły ukraińskie prawdopodobnie niemal zakończyły okrążanie rosyjskiego zgrupowania w pobliżu Łymanu w Donbasie i odcinanie lądowych linii komunikacji rosyjskich wojsk na obszarze Drobyszewe-Łyman. W obwodzie chersońskim na południu Ukrainy siły ukraińskie w dalszym ciągu uderzały w rosyjskie węzły logistyczne i obiekty wojskowe.

"Ukraińscy urzędnicy wojskowi zachowali milczenie na temat manewrów sił ukraińskich w obwodzie chersońskim, ale poinformowali, że Rosjanie wysyłają tam na front nowo zmobilizowanych żołnierzy. Wojska rosyjskie najprawdopodobniej zwiększyły też wykorzystanie irańskich dronów bojowych Shahed-136 na południu Ukrainy" – napisano w raporcie.

loader

RadioZET.pl/ PAP