Rusza Brexit! List ws. wyjścia Wlk. Brytanii z UE dotarł już do Brukseli

Redakcja
29.03.2017 13:55
Brexit
fot. Twitter/Donald Tusk

Brexit stał się faktem. Premier Theresa May uruchomiła artykuł 50. Traktatu Lizbońskiego, co oznacza formalne wypowiedzenie członkostwa Unii Europejskiej. Dokument uruchamiający procedurę wyjścia z UE dotarł już do Brukseli.

List rozwodowy Londynu z Brukselą został podpisany przez szefową brytyjskiego rząd we wtorek późnym wieczorem. Przed południem brytyjski rząd zebrał się przy Downing Street 10, skąd formalne wypowiedzenie członkostwa Unii wysłano do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Szefowa brytyjskiego rządu ogłosiła również ten fakt podczas wystąpienia w Izbie Gmin.

Negocjacje na temat warunków Brexitu mogą potrwać maksymalnie dwa lata, co oznacza, że Brytyjczycy opuszczą UE do 29 marca 2019 roku.

Pismo trafiło do Brukseli bez żadnych przeszkód. Tuskowi dostarczył je brytyjski ambasador akredytowany przy UE Tim Barrow. Były polski premier zdążył opublikować tę informację na Twitterze:

Szkoci zapowiadają referendum

Oficjalne rozpoczęcie procedury opuszczenia przez Zjednoczone Królestwo szeregów UE zbiegło się z głosowaniem w Edynburgu. Szkocki parlament poparł bowiem - co zresztą zapowiadała już wcześniej pierwsza minister Nicola Sturgeon - wniosek o przeprowadzenie kolejnego referendum niepodległościowego. "Za" głosowało 69 deputowanych ze Szkockiej Partii Narodowej i Zielonych, przeciwko byli posłowie Partii Konserwatywnej i Partii Pracy.

Szkoci w większości opowiadają się za pozostaniem w Unii - podczas czerwcowego referendum ws. Brexitu, aż 62 proc. z nich zagłosowało przeciw rozbratowi z Brukselą.

W kwietniu odbędzie się szczyt unijny bez udziału Wielkiej Brytanii, Brytyjczycy zakładają, że negocjacje najwcześniej rozpoczną się w maju.

Co z Polakami?

Z oczywistych względów, secesja Brytyjczyków ze Wspólnoty Europejskiej budzi zainteresowanie zamieszkałych tam cudzoziemców, m.in. największej obecnie - liczącej niemal milion obywateli - mniejszości narodowej na Wyspach, czyli Polaków. W rozmowach z Radiem ZET, nasi rodacy wyrażają różne stanowiska - od nadziei, przez spokój, po panikę.

- Nie boję się. Jak nie w Wielkiej Brytanii, to gdzie indziej się odnajdziemy - mówi mieszkająca tam Polka. - Obawiam się, bo mam tutaj dwójkę dzieci, w tym 18-letnią córkę, która planuje zacząć tutaj studia - kontruje inna nasza rodaczka.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Polska ambasada w Londynie uspokaja Polaków, że przez dwa lata, do ostatecznego opuszczenia przez Brytyjczyków Unii, obywatele krajów Wspólnoty muszą być traktowani tak jak przedtem.

RadioZET.pl/PAP/AnR/MP