Otrucie Siergieja Skripala. May zapowiada konsekwencje wobec Rosji

14.03.2018 14:23

Musimy uznać, że Rosja odpowiada za próbę zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki — oświadczyła Theresa May, zapowiadając jednocześnie wydalenie z kraju 23 rosyjskich dyplomatów akredytowanych na Wyspach Brytyjskich.

May fot. PAP/EPA

Brytyjska premier ogłosiła te informacje podczas specjalnie zwołanej konferencji dla dziennikarzy. Powiedziała, że należy „uznać, że Rosja odpowiada za próbę zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki”. Rosjanie, zdaniem władz w Londynie, nie złożyli przekonujących wyjaśnień, które oddaliłyby od nich podejrzenia.

Wydaleni dyplomaci

May zapowiedziała również wydalenie z Wielkiej Brytanii 23 rosyjskich dyplomatów uznawanych za niezgłoszonych oficerów rosyjskiego wywiadu w ramach sankcji dyplomatycznych po próbie zabójstwa byłego oficera rosyjskiego wywiadu GRU Siergieja Skripala.

Jak dodała szefowa rządu Wielkiej Brytanii, strona brytyjska zawiesiła wszystkie spotkania bilateralne z Rosją na wysokim szczeblu, w tym podczas tegorocznych piłkarskich mistrzostw świata w Rosji.

Rosyjski szpieg

66-letni Skripal, były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który w przeszłości był skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia zostali 4 marca przyjęci w stanie krytycznym do szpitala, gdy stracili przytomność podczas pobytu w centrum handlowym w mieście Salisbury na południowy zachód od Londynu.

Skripal, skazany w 2006 roku za dostarczanie Wielkiej Brytanii informacji wywiadowczych, w 2010 roku został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i objęty dokonaną na lotnisku w Wiedniu wymianą czterech rosyjskich więźniów na 10 szpiegów przetrzymywanych przez amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI).

Po przybyciu do Wielkiej Brytanii Skripal zamieszkał w Salisbury wraz z żoną Ludmiłą, która w 2011 roku według jednych źródeł zginęła w wypadku samochodowym, a innych — zmarła wskutek choroby nowotworowej.

RadioZET.pl/PAP/MP

Oceń