"Wstyd!", "Cały świat się z nas śmieje". Rzym ubolewa nad... brzydką choinką

Redakcja
15.12.2017 07:38
"Wstyd!", "Cały świat się z nas śmieje". Rzym ubolewa nad... brzydką choinką
fot. Twitter screen

Świąteczną choinkę stojącą na Placu Weneckim w Rzymie media nazwały „łysą” , a jej wygląd wywołuje falę krytycznych komentarzy i polemikę. Przerzedzonemu drzewu przeciwstawia się równą i gęstą choinkę z Polski, którą przywieziono na plac Świętego Piotra.

Jak to jest możliwe, że jeszcze niedawno zdrowa, bogata w igły choinka z Trydentu, czyli z północy Włoch, dotarła w tak złym stanie do Wiecznego Miasta, podczas gdy świerk z północy Polski po pokonaniu 2 tysięcy kilometrów wygląda znakomicie? - to pytanie pojawiło się we włoskich mediach.

W prasie postawiono tezę, że choince z Val di Fiemme zaszkodził transport i brak odpowiednich zabezpieczeń podczas przewożenia drzewa.

Dziennik „Corriere della Sera” w piątkowym wydaniu przypomina, że władze Wiecznego Miasta zapłaciły za zainstalowanie i udekorowanie choinki prawie 50 tysięcy euro. Tydzień po zapaleniu świateł przedstawia ona smutny widok: ma rzadkie, opadające, coraz bardziej wysuszone gałęzie częściowo już bez igieł.

Zagłosuj

Podoba Ci się ta choinka?

Liczba głosów:

Ekspert leśnictwa Giuseppe Barbera powiedział, że dni choinki z Placu Weneckiego są „policzone” i że nie dotrwa ona do Bożego Narodzenia.

- Ten świerk czerwony umiera. Nie ma dla niego nadziei - przyznał profesor Barbera.

Jego zdaniem problem tkwi w korzeniach drzewa. - Albo tych korzeni nie ma, albo zostały źle zabezpieczone w chwili wycinki lub w momencie przesadzania do donicy. Wstyd - dodał naukowiec.

Podkreślił też, że do choroby drzewa przyczyniły się skoki temperatur.

Profesor Barbera stwierdził, że w chwili wyjazdu z Val di Fiemme drzewo miało zdrowy wygląd , ale potem uległo zniszczeniu i nic na to nie można poradzić.

- Stan choinki jest nieodwracalny, kiedy nadejdą Święta, będzie już całkowicie łysa - ocenił.

RadioZET.pl/PAP/KM