Stawali przed sądem 10 razy za napady, których nie popełnili, bo… są podobni do przestępców

Joanna Śpiechowicz
18.03.2019 08:27
Stawali przed sądem 10 razy za napady, których nie popełnili, bo… są podobni do przestępców
fot. Shutterstock

Para trzydziestolatków z Rzymu dziesięć razy stawała przed sądem za napady na sklepy jubilerskie, których nie dokonała. Jak wyjaśnił dziennik „Il Messaggero”, ich wina polega na tym, że są… bardzo podobni do innej pary, która popełnia te przestępstwa.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Od lat w dużej części Włoch mężczyzna i kobieta napadają na salony jubilerów, kradnąc naszyjniki i brylanty. Dotychczas ich łupem padła biżuteria warta setki tysięcy euro. Złodzieje są nieuchwytni.
I jest też druga para – dodaje rzymska gazeta – której wytaczane są kolejne procesy za czyny popełniane przez tę pierwszą. Trzydziestolatkowie Matteo i Sharon, rodzice dwojga małych dzieci, stanęli na skraju bankructwa z powodu wydatków sądowych, jakie muszą ponosić, by bronić się w coraz to nowych wytaczanych im sprawach.

Zobacz także

Oskarżony o jeden z napadów na jubilera niewinny mężczyzna został pozbawiony wolności na dwa miesiące, a jego żonę umieszczono w areszcie domowym, ponieważ była w ciąży. Dopiero po kilku tygodniach śledczy stwierdzili, że popełnili błąd.
„To nie jest pomyłka sądowa, ale koszmar” – podkreśla dziennik, dodając, że wszystko przez podobieństwo pary przestępców i tej, która musi odpowiadać za jej czyny. Obaj mężczyźni to postawni bruneci, a kobiety – blondynki o drobnej budowie.

Zobacz także

W czasie jednego z postępowań, które zakończyło się umorzeniem, adwokatki pary udowodniły, że prawdziwy złodziej jest o 30 centymetrów wyższy od ich klienta i ma mocniejszą budowę.

Ostatecznie w sześciu sprawach mieszkańcy nadmorskiej rzymskiej dzielnicy Ostia zostali uniewinnieni, w jednej oczyszczono ich z zarzutów, zanim rozpoczął się ich proces, a w trzech toczących się obecnie czekają na wyrok, licząc na to, że zakończą się one tak, jak wszystkie poprzednie.

RadioZET.pl/PAP/JŚ